Ostatnio aktualizowane: 24.10.20

 

Można stwierdzić, że aby nauczyć się grać na tamburynie, nie trzeba szczególnych umiejętności. Oczywiście, niezbędne będzie wyczucie rytmu, którego jednak nie można się nauczyć. Nauka gry na tamburynie jest z pewnością o wiele prostsza niż na innych, bardziej skomplikowanych w budowie instrumentach. Z uwagi na to, że efekty ćwiczeń są zauważalne stosunkowo szybko, jest mniejsze ryzyko, że osoba rozpoczynająca swoją przygodę z tamburynem szybko zniechęci się do dalszej gry. 

 

Jak trzymać tamburyn?

Nauka trzymania tamburyna nie jest trudna, instrument trzyma się w jednej ręce, a drugą w niego uderza. Jeśli jesteśmy leworęczni, najlepiej mieć go w prawej dłoni i odwrotnie. To zapewni nam większą kontrolę nad instrumentem i poprawi efekty gry. Choć wiele osób zgadza się ze stwierdzeniem, że najlepszym sposobem na trzymanie tamburyna jest umieszczenie go w ręce niedominującej, znajdą się i zwolennicy trzymania instrumentu w odwrotny sposób. Intensywność dźwięku wydawanego przez tamburyn zależy od tego, w jaki sposób go uderzamy. Jeśli odbijamy instrument np. o kostki, dźwięk będzie ostry i wyraźny. Jeśli uderzamy o palce, melodia będzie bardziej stonowana i delikatna. Większość muzyków zachęca do tego, aby instrument trzymać pod kątem 45 stopni, bo dzięki temu wszystkie dźwięki staną się wyraźniejsze.

Montaż tamburyna – różne rodzaje instrumentu

Większość osób kojarzy grę na tamburynie w ten sposób, że osoba grająca trzyma instrument w dłoniach i uderza nim o dłonie. Owszem, jest to najbardziej popularny rodzaj gry, jednak trzeba wiedzieć, że na rynku dostępne są także modele z uchwytem, które można zamontować np. na statywie i grać na nich nie tylko poprzez uderzenia dłońmi, ale też przy użyciu pałeczek. Tamburyn montuje się w podobny sposób, co bęben czy talerze. Co do samej instalacji, zwykle nie jest ona skomplikowana. Tamburyn montuje się jak jeden z elementów zestawu perkusyjnego. Dzięki używaniu statywu muzyk podczas koncertu ma większą swobodę. W sklepach można znaleźć modele ręczne, przystosowane do montażu na statywie i takie, które łączą obie te zalety. Jeśli nie do końca wiemy, jak rozwinie się nasza przygoda z tym instrumentem, najlepiej wybrać model, który można bez trudu zainstalować, ale też wygodnie trzymać w dłoniach.

 

Techniki gry

Jeśli już zaopatrzyłeś się w Twoim zdaniem dobry tamburyn, możesz zacząć uczyć się grać. Warto wiedzieć, że jest kilka technik gry na tym instrumencie, jeśli decydujemy się na trzymanie instrumentu w dłoniach. Standardowa, najbardziej znana technika polega na uderzaniu tamburyna ręką albo inną dowolną część ciała. Kolejna jest technika wstrząsania, która przejawia się tym, że obracamy gwałtownie rękę, w której trzymamy instrument do przodu i do tyłu, jednocześnie obracając nadgarstek. Uznanie zdobywa też technika z wykorzystaniem kciuka, która polega na tym, że przesuwamy nim po krawędzi albo po skórze. Granie w ten sposób jest trudne, wymaga precyzji i doświadczenia, dlatego też technikę tę wybierają bardziej zaawansowani muzycy. 

Inne wskazówki przydatne podczas gry na tamburynie

Już od samego początku przygody związanej z grą na omawianym instrumencie warto ćwiczyć płynne przechodzenie między różnymi technikami gry. W utworze może być tak, że uderzenia w różnych momentach będą wymagały innego ułożenia dłoni, celem wydobycia nowych dźwięków. Doświadczeni muzycy zachęcają też do tego, aby grać jak najwięcej jedną ręką, bo wtedy zdecydowanie łatwiej jest zmieścić się w czasie. Grając szybkie rytmy, można uderzać instrumentem o kolano. Podczas grania szybkiej piosenki zaleca się trzymanie instrumentu w niedominującej ręce. Warto też oprzeć stopę na czymś (np. taborecie) w ten sposób, aby znajdowała się równolegle do podłogi. Uderzenia w nogę sprawiają, że dźwięki z tamburyna stają się głośniejsze i wyraźniejsze. 

Zaleca się, aby grać w rytm perkusji i to do niej dostroić swój instrument. Można też śledzić tempo bębna, talerza, trójkąta czy innych instrumentów perkusyjnych występujących w danym utworze. Warto także rejestrować grane przez siebie utwory, co można robić chociażby przy użyciu zwykłego telefonu. Dzięki nagraniom będzie można przede wszystkim stwierdzić, czy zachowujemy odpowiedni rytm, a ponadto z czasem porównać swoje umiejętności z początku z aktualnym poziomem. Dobrym sposobem na ćwiczenie rytmu jest używanie metronomu. To urządzenie ułatwia naukę gry w odpowiednim tempie. Sprzęt tego typu przydaje się nie tylko do ćwiczeń, ale też komponowania. Jego zakup nie stanowi dużego wydatku, dobrej jakości metronom można kupić już za kilkadziesiąt złotych. Jeśli nie chcemy tracić pieniędzy, możemy pobrać darmową aplikację na telefon i to ją wykorzystywać podczas ćwiczeń.

 

 

Ostatnio aktualizowane: 24.10.20

 

Tamburyn to popularny instrument mający bogatą historię, którą warto poznać. Jego dźwięki można usłyszeć w większości utworów na całym świecie. Co ciekawe, tamburyn jest wykorzystywany przy tworzeniu różnorodnej muzyki: od popu, do rocka, R&B, country czy gospel. Wielu artystów przyznaje, że brzmienie tego instrumentu jest jedyne w swoim rodzaju, dlatego wnosi do utworu zdecydowanie więcej niż pozornie mogłoby nam się wydawać.

 

Podstawowe informacje o instrumencie

Tamburyn jest przez wiele osób uważany za najłatwiejszy do gry instrument muzyczny i jest w tym wiele prawdy. Aby zacząć na nim grać, a jednocześnie zauważać dobre efekty swoich działań, na początek wystarczy poczucie rytmu. Nazwa instrumentu pochodzi od francuskiego słowa „tambour”, które oznacza bęben. Tamburyn to instrument z grupy perkusyjnych. Składa się on z ramy, która może być zrobiona z drewna lub tworzywa sztucznego, a na niej znajdują się metalowe elementy zwane talerzykami. Tamburyn z reguły ma okrągły kształt. Aby wydobyć dźwięki z intrumentu, można trzymać go w dłoni i uderzać lub stukać w instrument, można też zamontować go na specjalnym stojaku, takim jak w zestawie perkusyjnym i uderzać o niego pałkami. Tamburyn jest wykorzystywany w muzyce współczesnej, zwykle gra na nim wokalista albo główny perkusista. Instrument występuje także pod nazwą bębenek baskijski, choć jest ona mniej popularna. 

Historia tamburynu

Tamburyny pojawiły się, jako pierwsze na Dalekim i Bliskim Wschodzie. W wielu miejscach były wykorzystywane głównie podczas obrzędów religijnych, jako jeden ze sposób na kultywowanie bogów i bogiń. Również i obecnie tamburyny są używane na Bliskim Wschodzie, korzysta się z nich np. podczas recytacji Koranu. Są to popularne instrumenty, jeśli mowa o różnych ceremoniach religijnych, można je spotkać na uroczystościach, procesjach i pogrzebach. 

Do Europy tamburyny zostały sprowadzone w XIII wieku przez krzyżowców, co warto zaznaczyć, głównie na tych instrumentach grały kobiety. W średniowieczu instrument ten zyskał popularność w całej Europie, w tym we Francji, Hiszpanii, gdzie nazywano go penderetą, oraz we Włoszech, gdzie jego znaczenie jako instrumentu ludowego przetrwało przez lata. W średniowieczu tamburyn nie występował jednak tylko w Europie, można go było spotkać np. w Indiach, Chinach, Peru czy na Grenlandii. Jak instrument prezentował się w tamtym okresie? Tamburyn w średniowieczu składał się z płaskiej drewnianej ramy i głowicy z otwartym spodem. Jingle w instrumencie były większe od tych, które używa się dzisiaj, a ponadto grubsze. Niekiedy do ramy przymocowywane były także inne elementy, które dostarczały dodatkowy, charakterystyczny dźwięk i ożywiały melodię. Na tamburynie średniowieczni mieszkańcy grali w ten sposób, że uderzali o niego ręką. Na wielu obrazach z tych czasów można zaobserwować tamburyn w rękach postaci religijnych np. aniołów. W tym okresie instrument cieszył się szczególną popularnością wśród śpiewaków balladowych i trubadurów, czyli średniowiecznych poetów i śpiewaków, którzy wędrowali po dworach południowej Francji. W późniejszym okresie, około XVIII wieku, tamburyn był używany przez janczarów, czyli oddziały piechoty tureckiej będące trzonem wojsk Imperium osmańskiego. 

Tamburyn w orkiestrze

W średniowieczu tamburyn był używany na koncertach w połączeniu z innymi instrumentami i wykorzystywany podczas specjalnych okazji. W XVIII wieku instrument ten znalazł nowy gatunek, bo został przyjęty do orkiestry janczarzy. Grana na tamburynie muzyka była często określana mianem tureckiej. Obok tamburyna wykorzystywane były różne bębny, dzwonki, talerze i trójkąty. 

Do orkiestrowych dzieł, w których wykorzystany został tamburyn, można zaliczyć m.in. Echo et Narcisse z 1779 roku autorstwa Christopha Willibalda Rittera von Glucka. Był to wybitny niemiecki kompozytor tworzący w okresie klasycyzmu. Tamburyn był też wykorzystywany w dziełach Wolfganga Amadeusza Mozarta. Mowa tutaj o Deutsche Tänze, utworach napisanych głównie z myślą o publicznych balach odbywających się w Wiedniu. 

Około 1800 roku udoskonalono budowę tamburyna poprzez zastosowanie specjalnych śrub. Wtedy też ten instrument zyskał popularność w orkiestrach wojskowych. Najczęściej używano go jednak w muzyce tanecznej, partie z wykorzystaniem tego instrumentu można też usłyszeć w operze Georga Bizeta o nazwie Carmen (opera ta jest uznawana za najwybitniejsze dzieło artysty). Tamburyn zyskał znaczenie w muzyce XX wieku, kiedy to występujące w orkiestrze instrumenty perkusyjne stały się bardziej samodzielne. Tamburyn występuje także w utworach Piotra Czajkowskiego, wybitnego rosyjskiego kompozytora, który miał ogromny wpływ na rozwój muzyki w tym kraju. Mowa dokładnie o muzyce stworzonej na potrzeby baletu Dziadek do orzechów. Sztuka miała premierę w Petersburgu w grudniu 1892 roku, a pierwszy raz w Polsce pojawiła się w 1958 roku.

 

 

Ostatnio aktualizowane: 24.10.20

 

Ksylofon to jeden z najstarszych instrumentów, pochodzących ze wschodniej Azji. Klasyfikowany jest jako instrument perkusyjny z grupy idiofonów uderzanych. Wykorzystywany jest od początku XX wieku, pomaga rozwijać słuch muzyczny u dzieci, a także skłania najmłodszych do zabawy z muzyką i do próbowania stworzenia własnych kompozycji. Warto dowiedzieć się nieco więcej o tym niezwykłym instrumencie. Jaka jest historia ksylofonu? 

 

Co oznacza termin ksylofon? 

Zastanawiając się nad etymologią słowa ksylofon, warto wspomnieć, że pochodzi ono od dwóch greckich słów xylon i telefon. Słowo xylon oznacza drewno, a telefon tłumaczony jest jako dźwięk lub głos. Z ich połączenia otrzymano “drewniany dźwięk”. Z tego względu ksylofon znany był także jako “hölzernes Gelächter” – “drewniana perkusja” lub “Strohfiedel” – “skrzypce ze słomy”. Termin ksylofon może być wykorzystywany również do określenia innych instrumentów, takich jak balafon, marimba oraz semantron. Odnosi się on także do określenia instrumentu chromatycznego o lekko podwyższonym zakresie tonacji i suchej tonacji w porównaniu do marimby. Terminu ksylofon używa się również wobec instrumentów litofonicznych składających się ze skały lub kawałków skał, a także do instrumentów metalofonicznych, w których dźwięk wydobywa się przy użyciu kawałka metalu. 

Historia ksylofonu 

Ksylofon to instrument pochodzący najprawdopodobniej z południowo-wschodniej Azji. Według niektórych źródeł pierwsze instrumenty były znane już we wschodniej Azji około 2000 roku p.n.e. Dopiero w późniejszym okresie rozprzestrzeniły się na tereny afrykańskie. Początkowo instrument składał się z zawieszonych drewnianych prętów, w które uderzało się, aby wydobyć dźwięk. Podobny instrument, zwany ranat, był używany w hinduskich regionach. Różne podobne konstrukcje znano także w regionie obu Ameryk oraz Indonezji. Afrykański ksylofon był zbudowany z prętów umieszczonych na tykwie. Drewno opalano, a następnie kształtowano, aby uzyskać pożądany ton. 

Pierwsze dowody potwierdzające faktyczne istnienie ksylofonu pochodzą z IX wieku. Prymitywne instrumenty były bardzo proste w budowie. Projekt ewoluował z biegiem lat, a dodanie rezonatorów w dolnej części prętów przyczyniło się do zwiększenia stabilności granych dźwięków. Oprócz tego instrument został postawiony na stabilnym stojaku, co dodatkowo ułatwiało grę. Dopiero w XIV wieku ksylofon zaczął zyskiwać na popularności. Do budowy przez lata były wykorzystywane materiały, takie jak bambus oraz guma naturalna. Przez wieki stworzono wiele odmian ksylofonu używanych do dziś. Najpopularniejsze i najbardziej znane są Mbila, Marimba, Gyil oraz Gambang. 

Nie wiadomo dokładnie, kiedy ksylofon pojawił się w Europie. Najwcześniejsze wzmianki potwierdzają, że “drewniany stuk” był znany już 1511 roku. Wspomina o nim niemiecki organista i kompozytor Arnolt Schlick w swoim dziele “Spiegel der Orgelmacher und Organisten”. Do dziś książka uznawana jest za jedną z najlepszych i najważniejszych publikacji tego rodzaju. W literaturze istnieją inne opisy tego instrumentu, chociaż samej nazwy ksylofon zaczęto używać dopiero w latach 60. XIX wieku. Instrument był kojarzony z muzyką ludową rejonów Europy Wschodniej – głównie terenów Polski, Niemiec i Słowacji. Po raz pierwszy został użyty w słynnej kompozycji Camille’a Saint-Saënsa “Danse Macabre” w 1874 roku. Wówczas francuski kompozytor przyczynił się do wprowadzenia tego instrumentu na stałe do orkiestry symfonicznej. W tym samym okresie, na popularyzację ksylofonu wpłynął również Michał Józef Guzikow, będący rosyjsko-żydowskim klezmerem, czyli muzykiem grającym tradycyjny gatunek melodii tanecznej i instrumentalnej podczas wesel i innych uroczystości. Instrument używany był również na wielu koncertach ogrodowych oraz jako nowość podczas koncertów symfonicznych. 

W 1886 roku Albert Roth opublikował projekt dwurzędowego, chromatycznego układu taktów zgodnie ze wzorem klawiszy fortepianu. Spowodowało to opracowanie nowoczesnego ksylofonu orkiestrowego z dwurzędowym układem pasków chromatycznych i rezonatorami. Od 1903 roku John Calhoun Deagan stał się jednym z pierwszych producentów instrumentu przeznaczonego dla orkiestry. Od tego czasu ksylofon to jeden z głównych instrumentów grających w orkiestrach symfonicznych, teatralnych, a także w wielu zespołach tanecznych. Znani kompozytorzy, tacy jak Igor Strawiński, Béla Bartók, Olivier Messiaen, Edgard Varèse, Karheinz Stockhausen czy Pierre Boulez, specjalizują się głównie w koncertach wykonywanych na instrumentach perkusyjnych. Béla Bartók wykorzystał ksylofon w słynnych fragmentach w balecie pt. “Drewniany książę” oraz w kompozycji “Muzyka na smyczki, perkusję i Celestę”. Igor Strawiński zaprezentował dźwięk ksylofonu w orkiestrowym i baletowym dziele “Firebird” oraz w koncercie “Petrushka”.

 

 

Ostatnio aktualizowane: 24.10.20

 

Najważniejsze zalety:

Perkusja elektroniczna ma aż 15 zestawów brzmieniowych, dlatego spełnia oczekiwania osób lubiących różne style muzyczne. Sprzęt ma też specjalne narzędzia do ćwiczeń i funkcje umożliwiające rejestrację dźwięku, więc można łatwo monitorować swoje postępy i chwalić się nimi innym osobom. Interfejs użytkownika jest zrobiony w ten sposób, aby obsługa perkusji była łatwa.

 

Najważniejsze wady:

To propozycja dla osoby początkującej, która dopiero uczy się grać i szlifuje swoje umiejętności. W przypadku bardziej doświadczonych muzyków, którzy regularnie grają, także koncerty, ten model może okazać się nieco słaby.

 

Werdykt: 9.4/10

Wystawiane przez muzyków opinie o Roland TD1K są z reguły pozytywne. Użytkownicy wskazują, że jest to odpowiedni model dla osób początkujących, które chcą nauczyć się porządnie grać. W komentarzach można przeczytać, że ten zestaw muzyczny jest odpowiedni dla osób mieszkających w bloku, bo można ustawić głośność na niskim poziomie. Cena Roland TD1K nie przekracza 2000 zł. 

 

 

 

OPIS PODSTAWOWYCH CECH PRODUKTU

 

Czułe pady i talerze

Osoby, które od dłuższego czasu grają na perkusji i przeprowadziły test Roland TD1K twierdzą, że talerze i pady odznaczają się czułością. Sprzęt muzyczny nadaje się do gry przy wykorzystaniu podstawowych technik charakterystycznych dla perkusji akustycznej. Jest więc polecany początkującym muzykom, którzy muszą wyrobić sobie odpowiednie nawyki. Opisywany instrument zapewnia szeroki zakres dynamiki i naturalne brzmienie. Pady działają sprawnie i pozwalają zachować odpowiednią ekspresję. Występujący w tym zestawie talerz HI-HAT reaguje nawet na najmniejszy ruch. 

Różne style muzyczne

Nie wiesz jeszcze, jaką muzykę chcesz grać? Może lubisz różne style i nie chcesz się ograniczać? Jeśli tak, perkusja elektroniczna Roland TD1K to propozycja dla Ciebie. Oferuje ona aż 15 różnych brzmień, które można dopasować w zależności od tego, jaki utwór chcemy zagrać. Ten instrument daje spore możliwości, jeśli mowa o brzmieniu. Można na nim zagrać rocka, bluesa, jazz czy nawet elektroniczną muzykę taneczną. Zmiana ustawień następuje przez naciśnięcie jednego przycisku.

 

Funkcje pomocne do nauki gry na perkusji

Ten model, jak już zostało podkreślone w artykule, jest polecany dla osób początkujących. Ma on kilka przydatnych funkcji, które ułatwiają naukę gry na instrumencie. Są one pomocne nie tylko dla osób, które ćwiczą samodzielnie, ale też tych, które pobierają prywatne lekcje. Użytkownik może grać z wbudowanym metronomem, który pozwala ćwiczyć synchronizację, albo korzystać z funkcji COACH przydatnej do nauki dokładności, wytrzymałości i tempa. 

 

Możliwość rozbudowania zestawu

Istotnym atutem tej perkusji elektronicznej jest to, że w miarę rozwoju umiejętności można powiększać zakupiony zestaw. W związku z tym nie ma obawy, że sprzęt szybko stanie się słaby i przestanie oferować nam tego, co niezbędne. Korzystając z padu OP-TD1C, można zainstalować dodatkowy talerz. Istnieje też możliwość wymiany standardowego pedału stopy na pedał KD-9 lub KT-10.

 

Wykonanie

Perkusja elektroniczna Roland jest wytrzymała, do jej produkcji wykorzystano dobrej jakości materiały zapewniające długi czas użytkowania. Model ma wytrzymałą ramę, której wysokość można łatwo regulować. W rezultacie ten zestaw perkusyjny będzie odpowiedni zarówno dla młodego, jak i starszego muzyka.

 

 

 

 

 

Ostatnio aktualizowane: 24.10.20

 

Na rynku muzycznym znajduje się wiele firm, które produkują perkusje. Każda z nich stara się spełnić oczekiwania nawet najbardziej wymagających konsumentów. Poniżej przedstawiamy kilka topowych firm, które zajmują się produkcją sprzętu muzycznego, w tym zestawów perkusyjnych.

 

Tama

Japońskie przedsiębiorstwo Tama powstało w 1974 roku. Zajmuje się ono produkcją instrumentów perkusyjnych. Jej właścicielem jest firma Hoshino Gakki, której własnością jest także Ibanez (firma produkująca gitary). W asortymencie Tamy można znaleźć także pałki, sprzęt mikrofonowy i perkusyjny (statywy, stopy, siedziska). Ranking perkusji wykazał, że ta japońska marka jest jedną z najchętniej wybieranych. Kupujący pozytywnie oceniają jej produkty, cenią sobie jakość ich wykonania, a także dostępność wielu modeli zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych muzyków. To istotne, ponieważ rozpoczęcie nauki na zaawansowanym sprzęcie może zniechęcić do kontynuowania zgłębiania wiedzy na temat gry na perkusji.

 

Stagg

Stagg Music to belgijska firma, która produkuje asortyment i instrumenty muzyczne. Wśród produkowanych instrumentów znajdziemy perkusje, gitary, a także metronomy (urządzenia służące do dokładnego wskazywania i oddawania tempa utworu muzycznego) i inne przydatne urządzenia. Znanymi użytkownikami sprzętów Stagg Music są: Michał “Jelonek” Jelonek (grupa Hunter, gra na skrzypcach elektrycznych) i Łukasz “Luke” Jeleniewski (perkusista zespołu Lipali, używa talerzy perkusyjnych). W Polsce dystrybutorem wszystkich instrumentów belgijskiej firmy jest FX – Music Group.

Yamaha

W 1887 roku założony został japoński koncern Yamaha Group. Wyprodukował on pierwsze w Japonii pianino. W ofercie firmy można znaleźć wiele instrumentów muzycznych, takich jak: pianina, fortepiany, gitary, zestawy perkusyjne i syntezatory. Konsumenci pozytywnie oceniają sprzęty japońskiego producenta. Według nich instrumenty wyróżniają się wysoką jakością wykonania. Wśród produktów Yamahy znajdują się sprzęty muzyczne nie tylko dla zaawansowanych graczy, ale także dla tych, którzy dopiero zaczynają naukę gry na konkretnym instrumencie. Oprócz tego japońska firma prowadzi wiele szkół i ośrodków związanych z muzyką na całym świecie. 

 

DDrum

Przedsiębiorstwo DDrum zostało założone w 1983 roku w Sztokholmie. Jego główna siedziba znajduje się w Tampie na Florydzie. Firma produkuje zarówno akustyczne zestawy perkusyjne, jak i elektroniczne. Jej instrumenty są używane przez wielu muzyków z popularnych zespołów, między innymi Daniela Erlandssona z Arch Enemy czy Johna Tempesta z Helmet.

 

Pearl

Pearl Musical Instrument Company powstało w 1946 roku w Japonii. Na początku firma zajmowała się produkcją statywów do instrumentów muzycznych, jednak w 1950 roku skoncentrowała się na wytwarzaniu zestawów perkusyjnych. Pierwszy profesjonalny zestaw został zaprezentowany w 1966 roku. Później oferta zaczęła się stopniowo poszerzać o bębny marszowe, kotły, statywy pod talerze i akcesoria perkusyjne. Wielu znanych muzyków, takich jak: Chad Smith (Red Hot Chili Peppers), Zbigniew Promiński, Ray Luzier (Korn) i Tommy Lee korzystało ze sprzętów marki Pearl. Na rynku znajduje się wiele instrumentów perkusyjnych tej japońskiej firmy. Wśród nich każdy początkujący, jak i zaawansowany muzyk znajdzie coś dla siebie. Pearl cechuje się wysoką jakością materiałów, z których wykonywane są instrumenty, co przekłada się na pozytywne oceny wśród konsumentów.

 

DW

Drum Workshop (DW) jest amerykańskim producentem instrumentów perkusyjnych. Przedsiębiorstwo powstało w 1972 roku w Santa Monica w Kalifornii. W 2000 roku podjęto decyzję o stworzeniu pododdziału Pacific Drums and Percussion, który zajmuje się wytwarzaniem instrumentów dla mniej zamożnych konsumentów. Popularnymi muzykami, którzy grają na zestawach perkusyjnych DW, są: Derek Roddy, Brooks Wackerman, Scott Travis i Neil Peart. DW daje możliwość zaprojektowania od podstaw zestawu perkusyjnego. Jego wygląd uzależniony jest od zasobności portfela konsumenta. Spersonalizowana modyfikacja dotyczy pojedynczych bębnów, a nie całego zestawu, więc dowolnie można opracować wymarzoną perkusję. Działania personalizujące (stworzenie perkusji według swoich upodobań) przebiegają bardzo szybko, łatwo i bez zakłóceń, więc nie trzeba się martwić, że wystąpią nieoczekiwane kłopoty.

PDP

PDP (Pacific Drums and Percussion) to amerykańska marka, która jest powiązana z DW (Drum Workshop). Od lat cieszy się pozytywnymi opiniami ze względu na to, że ma w swojej ofercie sprzęty wysokiej jakości. Seria “Mainstage” jest dostosowana do wymagań początkujących perkusistów, którzy dopiero rozpoczynają grę na instrumencie (bez względu na wiek). Perkusje wykonywane są z drewna lipowego i bukowego o zwiększonej grubości, w efekcie czego dźwięki wydawane przez instrument są bardzo głębokie. Ceny perkusji są przystępne, więc z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.

 

Sonor

Niemiecka firma produkująca instrumenty perkusyjne Sonor została założona w 1875 roku. W 1907 roku zarejestrowano oficjalny znak firmowy SONOR, a w 1956 opracowano nowe logo. Zmieniało się ono jeszcze dwa razy i dopiero w 1975 roku, na setną rocznicę istnienia firmy wybrano logotyp, który jest znany do dziś. Popularni muzycy, tacy jak: Tommy Aldridge, Cindy Blackman, Steve Smith czy też Gavin Harrison korzystali ze sprzętów muzycznych tej marki. Według wielu konsumentów bębny formy Sonor są bardzo wysokiej jakości.

 

 

Ostatnio aktualizowane: 24.10.20

 

W Polsce znajduje się wielu utalentowanych perkusistów. Zajmują się oni komponowaniem i graniem utworów w różnych stylach muzycznych. W poniższym artykule znajdziesz kilku najlepszych polskich muzyków, którzy grają na perkusji. 

 

Cezary Konrad

Cezary Konrad jest polskim perkusistą jazzowym, kompozytorem i aranżerem. Urodził się 28 grudnia 1967 roku. Uczęszczał do Akademii Muzycznej w Warszawie. Jego ojciec również był kompozytorem, aranżerem i muzykiem (ukończył Wyższą Szkołę Muzyczną w klasie skrzypiec), a matka pianistką w szkołach baletowych. Karierę muzyczną Konrad rozpoczął w zespole Central Heating Trio. W 1995 roku utworzył swoją pierwszą grupę muzyczną Cezary Konrad Quartet. Od 2006 roku występuje on na koncertach jako artysta solowy. Muzyk koncertował z takimi gwiazdami, jak: Randy Brecker, Didier Lockwood, Andrzej Kurylewicz,  a także Zbigniew Namysłowski i Kuba Stankiewicz. W sumie Cezary Konrad nagrał około 80 płyt. Aktualnie występuje z Orkiestrą Polskiego Radia i Telewizji oraz Orkiestrą Sinfonia Varsovia.

 

Michał Miśkiewicz

Urodzony 23 maja 1977 roku, Michał Miśkiewicz jest polskim perkusistą jazzowym. Od 1993 roku jest aktywny artystycznie i związany z grupą Simple Acoustic Trio. Wraz z trębaczem Tomaszem Stańko nagrywali muzykę filmową i teatralną (Balladyna – Theatre Play Compositions, Roberto Zucco, Egzekutor). Ponieważ wykonana przez nich praca spotkała się z pozytywnym odzewem, postanowili założyć zespół Tomasz Stańko Quartet (w jego skład wchodzili m.in.: Michał Miśkiewicz, Tomasz Stańko). Podczas tego projektu grupa nagrała trzy ważne płyty (Soul of Things z roku 2002, Suspended Night z roku 2004 i Lontano z roku 2006). Michał Miśkiewicz pochodzi z uzdolnionej muzycznie rodziny. Jego ojciec jest saksofonistą, a matka piosenkarką. Perkusista zdobył nagrodę Fryderyk 2005 w kategorii jazzowy album roku.

Maciej Starosta

Polski muzyk Maciej Starosta urodził się 9 stycznia 1971 roku w Poznaniu. Instrumentami, na których gra, są: perkusja, instrumenty perkusyjne i gitara. Jest on członkiem thrashmetalowego zespołu Acid Drinkers. Wraz z grupą ośmiokrotnie otrzymał nagrodę Fryderyka. W 2011 roku znalazł się na pierwszym miejscu plebiscytu Magazynu Perkusista i Music Info w kategorii Najbardziej Inspirujący Polski Perkusista Wszech Czasów. Oprócz Acid Drinkers Maciej Starosta występował w zespołach, takich jak: Flapjack, Ndingue, Arka Noego, a także  2Tm2,3. Współpracował też z grupami Houk i Dog Family.

 

Michał Dąbrówka

Michał Dąbrówka urodził się 13 lutego 1972 w Warszawie. Jest polskim perkusistą, muzykiem sesyjnym, kompozytorem i aranżerem, a także Członkiem Akademii Fonograficznej ZPAV. Ukończył on szkoły muzyczne I i II stopnia w klasie perkusji. Artyści, z którymi współpracował to: Natalia Kukulska, Edyta Górniak, Kasia Kowalska, Edyta Bartosiewicz i Wojtek Olszak. W 2000 roku ożenił się z Natalią Kukulską, z którą ma trójkę dzieci. Gatunki muzyczne, które wykonuje artysta, to: pop, pop rock, jazz. Oprócz perkusji Michał Dąbrówka gra także na instrumentach klawiszowych.

Jerzy Piotrowski

Keta, a tak właściwie Jerzy Piotrowski jest polskim perkusistą jazzrockowym. Urodził się 9 lutego 1950 roku. Był wielokrotnym laureatem plebiscytu czasopisma Jazz Forum na najlepszego perkusistę rockowego. Z jego udziałem nagrano ponad 70 płyt, między innymi: Czesława Niemena, Dżemu czy Ireneusza Dudka. Muzyk przyczynił się do sukcesu zespołu Kombi, grał w nim na elektronicznej perkusji. Jerzy Piotrowski to autor podręcznika “Szkoła na perkusję”, będącego kompletnym treningiem umożliwiającym uczenie się gry na tym instrumencie. W latach 1990 do 1994 muzyk prowadził warsztaty (naukę gry na perkusji) w Puławach. Chociaż w 1994 roku wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, to w 2014 roku powrócił do czynnego grania z oryginalnym składem w zespole SBB (Silesian Blues Band).

 

Zbigniew Promiński

Urodzony 30 grudnia 1978 roku w Tczewie, Zbigniew Robert Promiński pseudonim Inferno jest muzykiem, kompozytorem, perkusistą, gitarzystą, a także producentem muzycznym. W 1995 roku dołączył do deathmetalowej grupy Damnation. Działał w niej do 1997 roku. Na zaproszenie Adama Darskiego dołączył do gdańskiego zespołu Behemoth. Nagrał z nim 6 albumów studyjnych. W 2010 roku otrzymał z grupą nagrodę polskiego przemysłu fonograficznego (Fryderyka). Z zespołem Azarath (utworzonym w 1998 roku) nagrał 5 albumów studyjnych. Oprócz tego Inferno występował także z: Witchmaster,  Christ Agony, Deus Mortem, Artrosis i Devilyn. W plebiscycie magazynu Terrorizer w 2008 roku został uznany za najlepszego heavymetalowego perkusistę. Muzyk gra także na gitarze elektrycznej i basowej. Zbigniew Promiński jest wielkim wielbicielem gier komputerowych (MMORPG) i zwierząt (wspiera schroniska dla zwierząt).

 

 

Ostatnio aktualizowane: 24.10.20

 

Perkusja jest bardzo ciekawym instrumentem. Na świecie znajduje się wielu utalentowanych muzyków, a wśród nich są także perkusiści, którzy dzięki swoim umiejętnościom są znani na całym świecie. Wykonują utwory w różnych stylach muzycznych. W sporządzonym artykule wymieniamy kilku najlepszych światowej sławy perkusistów.

 

Bill Bruford

William Scott “Bill” Bruford urodził się 17 maja 1949 roku w Sevenoaks. Jest brytyjskim perkusistą jazzowym i rockowym. Na początku kariery występował w zespołach, takich jak: Yes, King Crimson, Gong, National Health, Genesis, UK, Bruford, Bill Bruford’s Earthworks oraz ABWH. Dopiero od końca lat 70. zaczął wydawać solowe płyty. Bill Bruford jest najbardziej znany z doskonałej techniki grania, a także nowoczesnego wykorzystania talerzy, bębnów i elektronicznej perkusji. Jego gra na zestawie perkusyjnym jest bardzo melodyjna. Muzyk zakończył swoją karierę w 2009 roku po ponad 40-letniej aktywności na scenie. W 2016 roku obronił doktorat z muzykologii, a  w 2017 roku, jako członek zespołu Yes został dodany do muzeum Rock and Roll Hall of Fame.

 

Stewart Copeland

Amerykański muzyk i perkusista Stewart Armstrong Copeland urodził się 16 lipca 1952 roku w Aleksandrii. Aktywność artysty datuje się od 1975 roku. Jest on najbardziej znany z występów z zespołem The Police i Stingiem. Po rozpadzie zespołu Copeland został kompozytorem muzyki filmowej. Stworzył między innymi ścieżki dźwiękowe do filmów, takich jak: “Żałobnik”, “Wall Street”, “Nic nie widziałem, nic nie słyszałem”, “Nieśmiertelny 2”, czy też “Babilon 5”. W 1983 roku otrzymał nagrodę Złotego Globa za muzykę do filmu “Rumble Fish”. Oprócz tego komponował utwory do oper czy gier komputerowych (Alone in the Dark). W 2008 roku Stewart Copeland znalazł się na 8 miejscu na liście 50 najlepszych rockowych perkusistów wg Stylus Magazine. 

Mitch Mitchell

Mitch Mitchell, a właściwie John Mitchell to angielski perkusista. Popularność zyskał dzięki byciu członkiem zespołu The Jimi Hendrix Experience. W 2007 roku zajął 18 miejsce na liście najlepszych perkusistów rockowych wg Stylus Magazine. Gatunkami muzycznymi, w których realizował się muzyk, były: rock, jazz i fusion. Mitch Mitchell współpracował z takimi wykonawcami i zespołami, jak: Georgie Fame, the Jimi Hendrix Experience, Jack Bruce, Larry Coryell, Noel Redding i Ramatam. 12 listopada 2008 roku, przeżywszy 62 lata, zmarł w Portland. 

 

Ringo Starr

Urodzony 7 lipca 1940 roku w Liverpoolu, Ringo Starr był muzykiem i perkusistą grupy muzycznej The Beatles (od 1962 aż do rozpadu w 1970 roku). W grupie pełnił bardzo ważną funkcję i był wręcz osobą prowadzącą (taką, która prowadziła zespół, nadawała mu rytm). John Lennon kiedyś powiedział, że Ringo Starr jest „sercem” zespołu. W późniejszych latach muzyk wciąż był aktywnym wokalistą i perkusistą. Chociaż Ringo jest leworęczny, to cały czas gra na zestawie przeznaczonym dla osób praworęcznych. W 2007 roku zajął 26 miejsce na liście najlepszych perkusistów rockowych wg Stylus Magazine. 20 marca 2018 roku w Pałacu Buckingham odbyło się uroczyste nadanie tytułu szlacheckiego dla Ringo Starr, za jego muzyczne dokonania, przez księcia Williama w imieniu królowej Elżbiety II.

 

Charles „Charlie” Robert Watts

Charles „Charlie” Robert Watts to brytyjski muzyk rockowy i od 1963 roku perkusista zespołu The Rolling Stones. Przed tym, jak został członkiem grupy muzycznej, pracował jako grafik w firmie wydawniczej. Według wielu był on najspokojniejszym członkiem The Rolling Stones. Nie lubił używek w przeciwieństwie do jego kolegów z grupy. Charlie Watts jest miłośnikiem hippiki (wszystkie konkurencje sportów konnych) i kilka razy brał udział w imprezach organizowanych w Janowie Podlaskim. W 2007 roku znalazł się na 4 miejscu najlepszych perkusistów rockowych według Stylus Magazine. Gatunki muzyczne, w których się realizował, to: blues rock, rock and roll oraz jazz.

Keith Moon

Brytyjski muzyk Keith John Moon był perkusistą zespołu The Who. Muzyk urodził się 23 sierpnia 1946 roku w Londynie. Do grupy dołączył w 1964 roku.  Instrumentami, na których grał, były: perkusja, trąbka sygnałowa i tuba. Według Stylus Magazine Keith został sklasyfikowany na 2 miejscu najlepszych perkusistów rockowych. Muzyk był znany pod pseudonimami  “Moon the Loon” i “Uncle Ernie”. Perkusista zmarł 7 września 1978 roku w Londynie. Zmagał się z alkoholizmem i narkomanią. Powodem śmierci było przedawkowanie tabletek nasennych. Keith Moon zmarł w wieku 32 lat, kilka tygodniu po wydaniu albumu “Who Are You”.

 

John „Bonzo” Bonham

Członek zespołu Led Zeppelin, John Bonham urodził się w 1948 roku w Redditch. Już od dziecka wykazywał bardzo duże poczucie rytmu. Pierwszymi instrumentami perkusyjnymi były garnki i inne naczynia kuchenne, które mogły udawać perkusję. W 2007 roku sklasyfikowano go na 1 miejscu w rankingu najlepszych perkusistów rockowych, natomiast w 2016 zajął pierwsze miejsce wśród 100 największych perkusistów wszech czasów wg czasopisma Rolling Stone. Niespodziewana śmierć Bonza w 1980 roku przerwała karierę zespołu Led Zeppelin. Syn muzyka, Jason, także został perkusistą.

 

 

Ostatnio aktualizowane: 24.10.20

 

Chcesz nauczyć się grać na ksylofonie, ale masz problem ze znalezieniem właściwego modelu? W takim razie zachęcamy do zapoznania się z tym artykułem. Opisujemy w nim najlepszych producentów tego typu instrumentów. Zebrane przez nas informacje powinny pomóc Ci w podjęciu decyzji, jaki ksylofon wybrać.

 

Mido

Mido to polska marka, która specjalizuje się w produkcji sztabkowych instrumentów. To nie tylko ksylofon, ale i marimba, wibrafon oraz dzwonki. W ofercie tego producenta znajdziemy też niezbędne elementy do gry, czyli pałki, stojaki, pokrowce oraz specjalne nakrycia instrumentów, które chronią je przed kurzem i niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Ksylofony Mido są wykonywane ze starannie dobranych gatunków drewna, palisandru i lapacho. Do wyboru są mniejsze, jak i większe modele, również koncertowe. Po instrumenty marki chętnie sięgają profesjonaliści grający w orkiestrach. Co więcej, stanowią one podstawowe wyposażenie różnych szkół muzycznych i uczelni, m.in.: Instytutu Muzyki UMCS, Centrum Edukacji Artystycznej, Państwowej Szkoły Muzycznej w Sieradzu, Akademii Muzycznej w Poznaniu, a nawet Akademii Muzycznej w Brnie (Czechy). Instrumenty są doceniane za wyjątkowe brzmienie, elegancki design, łatwy transport oraz trwałość. Sztabki ksylofonów pokrywane są politurą, a to sprawia, że są bardziej wytrzymałe i nie ścierają się na skutek częstej gry. Należy wspomnieć, że Mido to marka zajmująca się nie tylko produkcją, ale również przeglądem i naprawą instrumentów.

Yamaha

Japońskie przedsiębiorstwo Yamaha zostało założone w 1887 roku przez Torakusu Yamahę. To dzięki niemu na rynku pojawiło się pierwsze w Japonii pianino. W 1904 roku instrumenty Yamaha zdobyły prestiżową Honorową Nagrodę Główną na Targach Światowych w Saint Louis w Stanach Zjednoczonych. Przedsiębiorstwo zaprojektowało i wprowadziło do sprzedaży pierwszy syntezator wyposażony w system MIDI (służył do przekazywania informacji między elektronicznymi instrumentami muzycznymi). Od 1955 roku zajmuje się ono też produkcją motocykli, skuterów (w tym śnieżnych i wodnych), sportowych motorów, quadów oraz silników do łodzi motorowych, jako Yamaha Motor Company. Działalność firmy obejmuje też inne sektory: produkcję i sprzedaż sprzętów audiowizualnych, kart muzycznych i chipsetów, a nawet prowadzenie szkół muzycznych oraz innego rodzaju ośrodków mających związek z muzyką. Ksylofony Yamaha są wykonywane z solidnych gatunków drewna (m.in. paduk), co zapewnia odpowiedni rezonans i ładne brzmienie. Są one dopracowane pod kątem detali, wszystkie są wyposażone w praktyczny stojak z kółkami w podstawie. To odpowiednie modele zwłaszcza dla początkujących i średniozaawansowanych muzyków.

 

Stagg

Założona w 1995 roku marka Stagg produkuje różnego rodzaju instrumenty: ksylofony, pianina, perkusje, gitary, bongosy, kalimby, saksofony, klarnety, trąbki, kornety i wiele innych. Możemy również dobrać elementy potrzebne do gry, przenoszenia instrumentów, a także do ich czyszczenia. Marka Stagg cieszy się popularnością wśród konsumentów na całym świecie. To nie tylko początkujący muzycy, ale również ci bardziej doświadczeni, występujący jako profesjonaliści. Ciekawe jest to, że wszystkie instrumenty są produkowane ręcznie w oparciu o projekty tworzone przez specjalistów w głównej siedzibie firmy w Belgii.

Adams

Marka Adams została założona przez André Adamsa w 1970 roku. Mężczyzna początkowo zajmował się naprawą instrumentów dętych, gdyż majsterkowanie było jego pasją, podobnie jak muzyka. Z czasem zajął się on także ich produkcją i wtedy marka stała się bardzo popularna w Europie. Przez lata André Adams stworzył bardzo dobre relacje z wieloma muzykami, zarówno profesjonalnymi, jak i początkującymi. Nawiązał również współpracę z kilkoma uniwersytetami. Dzięki temu produkowane instrumenty wyróżniały się oryginalnym designem, a także dopasowaniem do potrzeb artystów. W ofercie marki znajdziemy nie tylko ksylofony, ale również: marimby, wibrafony, kotły (timpani), trąbki, klarnety, puzony i tuby. Lista artystów, którzy chętnie grają na instrumentach Adams, jest bardzo długa. To m.in.: Alex Jacobowitz, Bogdan Bacanu, Anne-Julie Caron, Carlo Willems, Filippo Lattanazi czy Zhe Lin.

 

Studio 49

Firma Studio 49 została założona w 1949 roku w Niemczech przez Carla Orffa. Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej razem ze swoim przyjacielem, Karlem Maendlerem (twórcą klawesynu), zbudował on pierwszy ksylofon, który szybko stał się popularny na terenie kraju. Z czasem firma zaczęła się rozwijać. Obecnie w jej ofercie znajdziemy wiele różnych instrumentów: tamburyny, cymbały, marakasy, metalofony, marimby, dzwonki, idiofony, a nawet kastaniety czy agogo (instrument afrykański). Ksylofony produkowane przez Studio 49 są odpowiednie dla profesjonalistów, wśród nich znajdziemy efektownie wyglądające modele koncertowe. Do niektórych jest dołączony solidny stojak z kółkami. To instrumenty wykonane z bardzo solidnych materiałów, nie tylko starannie wyselekcjonowanych gatunków drewna, ale i np. włókna szklanego. Sztabki wykazują odporność na uszkodzenia mechaniczne, w szczególności na ścieranie. Ksylofony oferowane przez wspomnianą markę wyróżniają się wyjątkowym brzmieniem, dlatego przyjemnie się ich słucha.

 

 

Ostatnio aktualizowane: 24.10.20

 

Ksylofon, czyli sztabkowy instrument zaliczany do idiofonów uderzanych, nie cieszy się bardzo dużą popularnością. Początkowo wykorzystywano go do tworzenia muzyki ludowej, ale w XIX wieku stał się częścią sekcji perkusyjnych w orkiestrach. Niektórzy muzycy grający na ksylofonie zyskali miano wirtuozów. Ich sylwetki przedstawiamy w poniższym artykule.

 

George Hamilton Green

Jednym z najbardziej znanych ksylofonistów jest George Hamilton Green, żyjący na przełomie XIX i XX wieku. Był on także kompozytorem oraz rysownikiem, urodził się w 1883 roku w amerykańskim mieście Omaha w stanie Nebraska. Już od najmłodszych lat artysta wykazywał zainteresowanie muzyką, jako 4-latek grał na pianinie, a później zmienił instrument na ksylofon. Kiedy miał 11 lat, zaczęto mówić, że jest to najlepszy ksylofonista na świecie. Wpływ na to miała technika gry mężczyzny oraz sposób interpretacji utworów innych wykonawców. Muzyk stworzył kilka własnych kompozycji, wydał również książkę do nauki gry na ksylofonie, po którą chętnie sięgali nauczyciele z całego kraju. Od 1917 roku George Hamilton Green był zatrudniony w firmie Edison Company i razem ze swoimi braćmi stał się ekipą dźwiękową do trzech pierwszych kreskówek Walta Disneya.

Red Norvo

Amerykański artysta Red Norvo (znany jako Mr. Swing) sprawił, że ksylofony, marimba oraz wibrafony stały się instrumentami wykorzystywanymi w muzyce jazzowej. Jego kariera muzyczna rozpoczęła się w 1925 roku, kiedy zaczął występować z zespołem The Collegians. Mężczyzna nagrywał utwory z wieloma artystami, takimi jak Frank Sinatra czy Billie Holiday. Co ciekawe, wystąpił on nawet w filmach (grając samego siebie): Ocean 11 i Screaming Mimi. Artysta nagrywał płyty i koncertował przez wiele lat. Przeszedł na muzyczną emeryturę po udarze mózgu, którego doznał w połowie lat 80. (choć już wcześniej zaczął mieć problemy ze słuchem). Najbardziej znane kompozycje artysty to: Congo Blues, Dance of the Octopus, Decca Stomp, Hole in the Wall i Bughouse.

 

Teddy Brown

Teddy Brown to pochodzący ze Stanów Zjednoczonych artysta, który grał nie tylko na ksylofonie, ale też innych instrumentach z sekcji perkusyjnej. Często porównywano go do Paula Whitemana, amerykańskiego dyrektora orkiestry, kompozytora i skrzypka. W 1926 roku, w wieku 26 lat Teddy Brown wyjechał do Londynu, a rok później grał w Café de Paris z założoną przez siebie orkiestrą. Jego instrumentem był wykonany na zamówienie 5-oktawowy ksylofon marki Besson (miał o jedną oktawę więcej niż standardowe modele). Mężczyzna pojawił się w filmie Alfreda Hitchcocka, Elstree Calling. Od 1931 roku artysta grał też w radiu i występował w wielu miastach. Miał nadwagę, jego masa ciała wynosiła ok. 180 kg. Mimo to muzyk był uważany za bardzo zwinnego, często tańczył w czasie gry na ksylofonie. Zmarł w wieku 46 lat na atak serca, po koncercie w The Wolverhampton Hippodrome.

 

Michał Józef Guzikow

Ksylofonista Michał Józef Guzikow pochodził z rodziny żydowskiej, urodził się w mieście Szkłów (obecnie leżącego na terenie Białorusi). Początkowo grał on na flecie, podobnie jak jego ojciec. Jednak ze względu na problemy z płucami mężczyzna musiał znaleźć inny instrument do gry. W 1831 roku skonstruował własny ksylofon z drewna i słomy. To dzięki niemu artysta mógł rozwijać swój talent i zyskać sławę, w 1834 roku zaczął koncertować w Moskwie, Kijowie i Odessie. W ostatnim wspomnianym mieście usłyszał go polski skrzypek Karol Lipiński, który pomógł mu w odbyciu trasy koncertowej na terenach Europy Zachodniej. Michał Józek Guzikow cieszył się bardzo dużą popularnością m.in. w Paryżu. Zmarł w 1937 roku w Akwizgranie z powodu gruźlicy i zmęczenia związanego z długimi podróżami.

Harry Breuer

Do grona wirtuozów ksylofonu zaliczany jest również pochodzący ze Stanów Zjednoczonych Harry Breuer. Urodził się on w 1901 roku w Nowym Jorku, początkowo uczył się grać na skrzypcach. W szkole średniej artysta zmienił je na ksylofon. Zyskał on dużą sławę, występował m.in. podczas najważniejszych audycji radiowych w latach 20. i 30., nagrywał również dla Warner Bros (przedsiębiorstwa zajmującego się produkcją filmów, muzyki i programów telewizyjnych). W latach 50. mężczyzna nagrał kilka płyt, jego debiutem był album Mallet Magic. W 1980 roku Harry Beuer pojawił się w Galerii Sław Towarzystwa Artystycznego Percussive, ale nadal kontynuował karierę muzyczną. 6 lat później wydał album Mallets in Wonderland. Muzyk zmarł w 1989 roku w swoim rodzinnym mieście. Jego najbardziej znane utwory to: Saturn Ski Jump, Space Express, Moog Foo Young, Minute Merengue, Paris 2079 oraz Bumble Bee Bolero.

 

Alex Jacobowitz

Alex Jacobowitz to amerykański artysta koncertowy, a także wykonawca uliczny. Gra on zarówno na ksylofonie, jak i marimbie. W latach 80. i 90. mężczyzna występował w Nowym Jorku, m.in. w New York Hilton, Central Parku i Metropolitan Museum of Art. W 1991 roku artysta przeniósł się do Europy, obecnie mieszka w Berlinie. Jego repertuar to muzyka klasyczna, a także tradycyjna muzyka żydowska. Mężczyzna jest laureatem nagrody Meet the Composer, wygrał też kilka muzycznych konkursów: w Montrealu, Lucernie, Ludwigsburgu oraz Osnabrück.

 

 

Ostatnio aktualizowane: 24.10.20

 

Ksylofon to instrument wyróżniający się wyjątkowym brzmieniem. Wszystkie osoby, które zapisały się do szkoły muzycznej na sekcję perkusji, muszą nauczyć się na nim grać. Jednak każdy z nas powinien się zastanowić nad rozpoczęciem nauki gry na tym instrumencie, nawet jeśli nie planujemy kariery jako muzyk. Dlaczego? Oto kilka powodów zachęcających do nauki gry na ksylofonie.

 

Lepsza pamięć i koncentracja

Gra na takim instrumencie jak ksylofon ma bardzo pozytywny wpływ na pamięć, w szczególności werbalną. Okazuje się, że doświadczenia muzyczne pomagają w rozwijaniu wybranych struktur mózgu, odpowiadających m.in. za zapamiętywanie ze słuchu. Można to zauważyć nie tylko u dzieci, ale też znacznie starszych osób, również seniorów. W czasie gry na ksylofonie musimy przez cały czas być skupieni, aby wiedzieć, w którą sztabkę uderzyć, żeby wydobyć konkretny dźwięk. Efekty ćwiczeń, czyli znacznie lepszą pamięć, często można zauważyć już po kilku miesiącach gry. Ważne jest to, że nie pogarsza się ona w przypadku, gdy nagle zrezygnujemy z muzycznej pasji i przestaniemy ją rozwijać.

Tak jak już zostało wspomniane, w czasie gry na ksylofonie trzeba się skupić. Musimy skoordynować swoje ruchy, zaangażować wzrok i słuch, a także zwracać uwagę na rytm. Wszystkie te czynności sprawiają, że poprawia się nasza koncentracja. Nauka gry na ksylofonie jest często polecana jako forma terapii dla dzieci nadpobudliwych, rozkojarzonych i mających problemy ze skupieniem się tylko na jednej czynności.

Nauka cierpliwości

Swoją cierpliwość tak naprawdę ćwiczymy przez całe życie, ale w pewnych sytuacjach możemy stracić nad sobą kontrolę. Nierzadko prowadzi to np. do niepotrzebnych konfliktów i innych, równie nieprzyjemnych sytuacji. Ucząc się gry na instrumencie, również na ksylofonie, ćwiczymy swoją cierpliwość. Zazwyczaj bezbłędne zagranie utworu wymaga wielu prób. Początkowo możemy czuć irytację, kiedy się pomylimy, ale z czasem zauważymy, że staliśmy się mniej nerwowi i bardziej odporni na wybuchy złości.

 

Większa pewność siebie

Grając na instrumencie, możemy zwiększyć pewność siebie. Jak to jest możliwe? Jeśli uda nam się płynnie i bez żadnych pomyłek zagrać konkretny utwór, poczujemy się dowartościowani, zwłaszcza jeśli otrzymamy od kogoś pochwałę. Jest to dowód na to, że możemy pokonać własne słabości i dokonać znacznie więcej, niż nam się wydaje. Dobry ksylofon, dostosowany do naszego stopnia zaawansowania, sprawi, że będziemy chętnie ćwiczyć, a nawet nauczymy się, jak w muzyce wyrażać siebie. Poza tym gra na instrumencie to bardzo ciekawe hobby. Możemy łatwo znaleźć osoby o podobnych zainteresowaniach i w ten sposób nawiązać nowe znajomości.

 

Sposób na złagodzenie stresu

Stres jest reakcją naszego organizmu na dane doświadczenia oraz wydarzenia, zwłaszcza te nieprzyjemne. Jego niewielka ilość potrafi motywować i zachęcać do działania, ale jeżeli jesteśmy bardzo zestresowani, obniża się samopoczucie i pogarsza kondycja zdrowotna. Sposobów na złagodzenie stresu jest wiele: aktywność fizyczna, medytacja, odpowiednia ilość snu, długie spacery itp., jednak nie każdy działa tak samo skutecznie. Jeśli często czujemy zdenerwowanie, warto spróbować rozładować negatywne emocje podczas gry na ksylofonie. W ten sposób przynajmniej na chwilę zapomnimy o nieprzyjemnych sytuacjach i skupimy się na czymś innym. Taka chwila wyciszenia bardzo często sprawia, że na problem zaczynamy patrzeć z innej perspektywy i znajdujemy wyjście z trudnej sytuacji. Należy wspomnieć, że nadmiar stresu osłabia układ odpornościowy, zaostrza objawy chorób autoimmunologicznych (np. Hashimoto), a niekiedy zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów. Gra na instrumencie coraz częściej staje się elementem terapii dzieci i nastolatków z depresją, autyzmem i podobnymi zaburzeniami.

Nauka organizacji czasu

Chcąc nauczyć się grać na ksylofonie czy innym instrumencie, większość osób decyduje się na zajęcia w szkole muzycznej lub u prywatnego nauczyciela. Wymaga to zaplanowania swojego czasu w taki sposób, aby zdążyć z wypełnieniem wszystkich obowiązków w danym dniu, a jednocześnie znaleźć przynajmniej krótką chwilę na relaks. Na początku może to być bardzo trudne, ale wraz z upływem czasu ustalanie dziennego harmonogramu sprawia coraz mniej trudności. Ponieważ ze względu na dodatkowe zajęcia będziemy mieć bardziej ograniczoną ilość czasu na pozostałe aktywności, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zaczniemy sumienniej wypełniać swoje obowiązki. Dobra organizacja to cenna umiejętność, która przydaje się nie tylko dorosłym, ale i dzieciom. Nauka gry na wybranym instrumencie może sprawić, że pociecha przestanie odkładać ważne obowiązki na później, gdyż woli poświęcić wolną chwilę na zabawę.

 

Poprawa umiejętności społecznych

Dodatkową zachętą do gry na ksylofonie jest możliwość poprawy umiejętności społecznych. Grając w kilkuosobowej grupie czy większym zespole, musimy nauczyć się współpracy z pozostałymi muzykami. Konieczne jest słuchanie siebie nawzajem, dopasowywanie rytmu i ewentualne doradzanie, co można poprawić. Tylko wtedy grane utwory będą brzmiały tak, jak powinny.