Ostatnio aktualizowane: 04.07.20

 

Nie do końca wiesz, jaką fletnię Pana wybrać? Aby instrument spełnił wszystkie Twoje oczekiwania, musi być wykonany z odpowiednio dobranego materiału, mieć dobrze wyprofilowane rurki oraz ładnie brzmieć. Warto też zwrócić uwagę na markę. Żeby nieco ułatwić Ci zakup instrumentu, przygotowaliśmy zestawienie, w którym opisujemy najpopularniejszych producentów fletni Pana.

 

Gibonus

Polska pracownia Gibonus, założona w 1993 roku przez Marka Teśluka, zajmuje się produkcją różnych instrumentów muzycznych. Są to przede wszystkim fletnie Pana oraz flety sopranowe. Początkowo wykonywano je z kilku odmian bambusa, ale po pewnym czasie okazało się, że nie jest to odpowiedni materiał do produkowania wysokiej jakości instrumentów. Wszystko ze względu na to, że bambusowe rurki po pewnym czasie zaczynają pękać lub nagle przestają wydawać ładne dźwięki (nawet mimo suszenia i impregnowania). Obecnie fletnie Pana marki Gibonus są robione głównie z drewna jaworu, gruszy, czereśni, śliwy i grenadilli. Są one podzielone na dwie grupy: Student (modele dla początkujących, produkowane seryjnie) oraz Professional. Te drugie są wytwarzane przez właściciela pracowni, kupują je profesjonalni muzycy. Sklepów, w których dostępne są instrumenty Gibonus, jest bardzo dużo, znajdziemy je na terenie całej Polski. Co ważne, możemy instrumenty kupić również przez Internet. Należy podkreślić, że fletnie Pana produkowane we wspomnianej pracowni stały się popularne poza granicami naszego kraju. Muzycy doceniają je za wytrzymałość i brak ryzyka zniszczenia na skutek działania wilgoci (drewno jest poddawane impregnacji w naturalnych substancjach). Szeroki wybór skali i strojów, a także elektroniczne strojenie sprawiają, że instrumenty są coraz chętniej wybierane przez profesjonalnych artystów. Gwarantują one tradycyjne brzmienie, często określane mianem surowego. Wszystkie modele, również te z grupy Student, są dopracowane pod kątem najmniejszych szczegółów. Konstrukcja fletni Pana, podobnie jak sama menzura i sposób wykończenia, jest wciąż udoskonalana.

Gewa

Założona w 1925 roku firma Gewa zajmuje się produkcją i sprzedażą instrumentów smyczkowych, dętych, klawiszowych oraz strunowych, jak również akcesoriów, takich jak futerały. W jej ofercie znajdziemy nie tylko fletnie Pana, ale i np. skrzypce, kontrabasy, wiolonczele (także elektryczne), gitary, trąbki, klarnety, saksofony, waltornie, puzony, cyfrowe pianina, a nawet perkusje. Asortyment marki Gewa jest bardzo szeroki, więc każdy muzyk powinien znaleźć coś dla siebie, niezależnie od poziomu zaawansowania. To, co wyróżnia instrumenty, to wykorzystanie innowacyjnych technologii mających pozytywny wpływ na komfort gry i jakość brzmienia. Decydują się na te instrumenty zarówno początkujący muzycy, jak również profesjonalni artyści, występujący na co dzień przed bardzo dużą publicznością. Do nich należy m.in.: Janne Stark, Mike Terrana, Michael Sachs, Ragnar Zolberg, Ray Chen, Klaus Perez Salado czy Tianwa Yang. Ciekawe jest to, że marka Gewa zajmuje się też produkcją instrumentów przeznaczonych dla dzieci. Są one trwałe i kolorowe, co zachęca maluchy do doskonalenia swojego talentu muzycznego.

 

F. Ramos

F. Ramos to bardzo znany niemal na całym świecie lutnik pochodzący z Peru. Produkowane przez niego fletnie Pana zachwycają artystów eleganckim wyglądem i unikatowym brzmieniem. Instrumenty wykonywane są m.in. z bambusa, a ich głębokie brzmienie uzyskiwane jest poprzez zastosowanie nietypowych rozwiązań. Jednym z nich jest nasączanie rurek specjalnym olejem Linaza.

 

Hora

Rumuński producent instrumentów Hora oferuje m.in. gitary, skrzypce, wiolonczele i właśnie fletnie Pana. Marka powstała w 1951 roku, założył ją lutnik Roman Boianciuc, który samodzielnie wykonał pierwsze skrzypce w mieście Reghin. Marka jest godna uwagi, ponieważ specjalizuje się w produkcji instrumentów etnicznych. To nie tylko fletnie Pana, ale też mandoliny, kobzy czy bałałajki, a trzeba mieć na uwadze, że są one dostępne w ofercie niewielu firm. Hora to marka, która stara się jak najlepiej dbać o środowisko naturalne, dlatego coraz częściej do malowania i zabezpieczania instrumentów wykorzystuje lakiery na bazie wody, bez toksycznych substancji w składzie. Materiały wykorzystywane do produkcji to przede wszystkim świerk i klon, pochodzące z rumuńskiej części Karpat. Obecnie produkty Hora są dostępne na terenie całej Europy, w Izraelu, a nawet Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Ich jakość jest potwierdzona stosownymi certyfikatami, w tym ISO 9001.

Simba

Nie tylko dorośli grają na takim instrumencie jak fletnia Pana. Ranking najchętniej kupowanych przez konsumentów modeli zwykle prezentuje też zabawki dla dzieci. Pozwalają one maluchom odkryć prawdziwą pasję i nierzadko zachęcają do rozpoczęcia nauki w szkole muzycznej. Jednym z producentów oferujących zabawkowe fletnie Pana jest Simba. Popularne są zwłaszcza instrumenty z serii Wissper, wykonywane z dobrego gatunkowo plastiku. Są one dobrze przystosowane do potrzeb pociech i nawiązują do lubianej przez najmłodszych widzów bajki Wissper, której główna bohaterka gra na fletni Pana. Instrument pomaga dziewczynce w przenoszeniu się w przestrzeni i wypowiadaniu zaklęć.

 

 

Ostatnio aktualizowane: 04.07.20

 

Fletnia Pana to instrument o wyjątkowym brzmieniu. Daje on możliwość gry różnego rodzaju utworów, m.in. pieśni religijnych, a także piosenek etnicznych, nawiązujących do kultury i dziedzictwa wybranego kraju. Co więcej, fletnię Pana często wykorzystuje się podczas komponowania ścieżki dźwiękowej do filmów. Jakie są najpopularniejsze utwory grane na tym instrumencie? Tego dowiesz się z naszego artykułu.

 

El Cóndor Pasa

Peruwiańska ballada El Cóndor Pasa to jedna z najbardziej znanych melodii na fletnię Pana. Dosłowne tłumaczenie hiszpańskiego tytułu brzmi: “Przelot kondora”, niemniej jednak częściej jest on tłumaczony jako “Przelatujący kondor”. Utwór powstał w 1913 roku, a skomponował go Daniel Alomía Robles, czyli peruwiański muzykolog. W 1993 roku ballada została uznana za część kulturalnego dziedzictwa Peru. Co ciekawe, jest ona również zarzuelą, a więc rodzajem musicalu. Jej akcja jest osadzona w kopalni w Cerro de Pasco, opowiada o konflikcie między Indianami i ich europejskimi panami, czyli tzw. sajones. Piosenka jest grana w scenie finałowej musicalu. Początkowo nie miała ona słów, linia melodyczna nawiązywała do rodzaju andyjskiego tańca, cashua. Później do melodii dopisano słowa w języku Imperium Inków (keczua), który wciąż jest używany przez rdzenną ludność Peru. El Cóndor Pasa to utwór, w którym pieśniarz prosi andyjskiego, potężnego kondora, aby zaniósł go do królestwa Machu Picchu. W wersji na fletnię Pana wykonuje go Leo Rojas. Ballada stała się popularna również za sprawą nagranej w 1970 roku wersji coverowej autorstwa amerykańskiego duetu Simon & Garfunkel.

The Lonely Shepherd

Utwór The Lonely Shepherd (Samotny Pasterz), znany też w języku niemieckim jako “Der einsame Hirte” lub “Einsamer Hirte”, a także w języku hiszpańskim jako “El pastor solitario”, został nagrany przez Gheorghe Zamfira. To jeden z najbardziej znanych wirtuozów gry na fletni Pana na całym świecie. Wspomniana melodia jest kompozycją Jamesa Lasta i początkowo miała znaleźć się na jego albumie zatytułowanym “Filmusik ohne Filme”. Wspomniana płyta jednak nigdy nie została wydana, dlatego utwór opublikowano na innej –  “Last’s Russland Erinnerungen” (1977 rok). Jako singiel piosenka The Lonely Shepherd zajęła 22. miejsce na liście przebojów w Niemczech. Była ona często wykorzystywana jako ścieżka dźwiękowa, m.in. jako tytułowa melodia telewizyjnego serialu “Golden Soak” i w krótkometrażowym, animowanym filmie “Paradise”, który miał nominację do Oscara. Utwór trafił do szerszego grona odbiorców również za sprawą filmu “Kill Bill: Tom 1”, wyreżyserowanego przez Quentina Tarantino. Został on wykorzystany jako ścieżka dźwiękowa w scenie oraz w końcowych napisach. Do tej pory powstało wiele coverów piosenki. Swoją własną wersję stworzył m.in. wspomniany wcześniej Leo Rojas, który zwyciężył w 5. edycji niemieckiej wersji programu “Mam talent”.

 

Doina de Jale

Fletnia Pana to instrument służący do gry utworów etnicznych, a jednym z tych, który stał się bardzo popularny, jest ”Doina de Jale”. To tradycyjna rumuńska pieśń pogrzebowa. Dzięki niej muzyk Gheorge Zamfir stał się znany w Wielkiej Brytanii. Utwór wykorzystano jako intro religijnego programu BBC zatytułowanego “The Light of Experience”. W 1976 roku piosenka została nagrana jako singiel i zajęła 4. miejsce na brytyjskiej liście singli. Co prawda był to jedyny hit artysty w Wielkiej Brytanii, ale dzięki niemu sprzedaż płyt znacząco wzrosła, podobnie jak zainteresowanie fletnią Pana.

The Circle of Life

“The Circle of Life” to piosenka znana przede wszystkim z animowanego filmu “Król lew”, przedstawiającego losy Simby. To młody lew, który musi poradzić sobie z wieloma przeszkodami, aby zostać królem Lwiej Ziemi. Miłośnicy filmu znają głównie wersję autorstwa Eltona Johna i Toma Rice, która zdobyła nawet Nagrodę Akademii Filmowej za najlepszą oryginalną piosenkę filmową. Jednak na uwagę zasługuje też inna wersja, grana na fletni Pana przez Leo Rojasa. Utwór opowiada o kręgu życia i energii, jaka występuje w naturze. Jak wynika ze słów napisanych do melodii, jeśli jedno stworzenie umiera, daje życie innemu, a to symbolizuje nieskończoną naturę energii.

 

The House Of The Rising Sun

Jedna z najsłynniejszych folkowych ballad amerykańskich, “The House Of The Rising Sun”, prawdopodobnie była wykonywana przez muzyków jazzowych jeszcze przed wybuchem I wojny światowej. Opowiada ona o żalu kobiety, która całe swoje życie spędziła wśród hazardzistów i alkoholików w tzw. domu uciech. W niektórych wersjach głównym bohaterem utworu jest mężczyzna. Piosenka jest przestrogą i ma uświadamiać, że przebywanie w złych miejscach i wśród nieodpowiednich ludzi bardzo często prowadzi do samozniszczenia. Wielu artystów nagrało własną interpretację ballady, m.in. Bob Dylan, grupa The Animals czy Muse. Jest to też często wykonywany utwór na fletni Pana, choćby przez polsko-niemieckiego artystę Edwarda Simoni czy zespół The Andes.

 

 

Ostatnio aktualizowane: 04.07.20

 

Co prawda fletnia Pana nie jest tak popularnym instrumentem jak gitara, skrzypce czy pianino, jednak wiele osób chce nauczyć się na niej grać. Nie jest to bardzo trudne, ale trzeba znaleźć motywację do regularnych ćwiczeń i nie poddawać się mimo początkowych niepowodzeń. Zebraliśmy kilka wskazówek, które z pewnością przydadzą się osobom rozpoczynającym naukę gry na fletni Pana. Znajdują się poniżej.

 

Dobór właściwego instrumentu

Żeby rozpocząć naukę gry na fletni Pana, należy przede wszystkim znaleźć właściwy instrument. Osobom początkującym polecane są najczęściej modele wykonane z drewna jaworowego, ponieważ ich brzmienie jest mocne i jasne. Bardziej doświadczeni muzycy mogą zdecydować się na zakup fletni Pana np. z drewna gruszy, czereśni, śliwy, bambusa lub akacji. Gra na tego typu instrumentach jest nieco bardziej wymagająca, ale utwory brzmią ciekawiej. Z ich pomocą możliwe jest wydobycie chłodnych, oryginalnych tonów, charakterystycznych dla takich artystów jak Gheorghe Zamfir.

Fletnia Pana dla początkujących najczęściej ma tonację C-dur lub G-dur. Jednak na początku przygody z muzyką ta kwestia nie odgrywa istotnej roli, należy skupić się przede wszystkim na opanowaniu zasad techniki gry. Znacznie ważniejsze od tonacji jest to, gdzie znajdują się długie piszczałki. Ponieważ większość z nas jest praworęczna, są one umieszczone zwykle po naszej prawej stronie. Jednak w razie potrzeby na pewno uda nam się znaleźć instrument z długimi rurkami znajdującymi się po lewej stronie. Docenią to m.in. osoby, które wcześniej uczyły się grać na harmonijce ustnej lub fortepianie (dźwięki basowe w przypadku tych instrumentów także są rozmieszczone po lewej stronie).

Odpowiednie przechowywanie instrumentu

Kiedy już kupimy dopasowaną do własnych potrzeb fletnię Pana, musimy zadbać o to, aby była w odpowiedni sposób przechowywana. To zapobiegnie jej zniszczeniu, jak również szybkiemu rozstrojeniu. Najważniejsze jest to, aby instrument był chroniony przed dużymi różnicami temperatury oraz poziomu wilgotności. Starajmy się nie narażać go na działanie promieni UV, trzymajmy go też z dala od takich źródeł ciepła jak kaloryfer czy piec. Co więcej, nie należy zostawiać fletni Pana w samochodzie w słoneczny dzień. Zimą, po powrocie z zajęć w szkole muzycznej i wniesieniu instrumentu do ciepłego pomieszczenia, powinniśmy zostawić go na godzinę, aby osiągnął temperaturę pokojową (nie należy kłaść go na grzejniku).

 

Suszenie fletni Pana po skończonej grze

Po intensywnej grze na fletni Pana musimy pamiętać o jej wysuszeniu. W tym celu powinniśmy ustawić ją w pozycji pionowej np. na stole w taki sposób, aby część przyustna znajdowała się na miękkiej tkaninie (może to być bawełniana ściereczka). Po upływie 60 minut należy ustawić instrument w pozycji poziomej i zostawić na kilka godzin, żeby wysuszyć wnętrze piszczałek. Wilgotny po grze instrument możemy zamknąć w futerale tylko na czas transportu, w miarę możliwości powinniśmy go jak najszybciej wyjąć i wysuszyć.

 

Trzymanie instrumentu

Technika gry na fletni Pana nie jest skomplikowana. Najbardziej istotne jest to, aby trzymać ją we właściwy sposób. Instrument należy przyłożyć do ust, tak aby rurki znajdowały się pionowo (dłuższe po prawej, a krótsze po lewej stronie). Prawą dłonią powinniśmy chwycić piszczałki za ich dolną część. Rurka, w którą chcemy zadąć, ma jedynie lekko stykać się z dolną wargą, aby nie powodować niepotrzebnego tarcia w czasie przesuwania fletni Pana.

Stopniowe ćwiczenie techniki gry

Pierwszym krokiem do tego, aby zagrać na fletni Pana, jest nauka zadęcia. Jeśli już opanujemy tę umiejętność, możemy przejść do ćwiczenia interwałów, czyli odległości pomiędzy dźwiękami. W tym celu możemy np. powtarzać przez kilkanaście minut oddalone od siebie dwa lub trzy dźwięki.

Kolejny etap nauki to modulacja brzmienia, a więc zmiana barwy oraz natężenia dźwięku. Bardzo przydaje się m.in. efekt wibrato (drżenie i kołysanie dźwięku). Możemy go uzyskać, poruszając górną wargą w taki sposób, aby lekko zakryć otwór piszczałki, a jednocześnie delikatnie kołysząc instrumentem. Ważne jest też opanowanie umiejętności wydobywania półtonów. Jest to możliwe poprzez odchylenie od siebie dolnej części fletni Pana podczas gry pod kątem ok. 30 stopni.

 

Ponumerowanie piszczałek

Jednym z najbardziej popularnych sposobów na ułatwienie nauki gry na fletni Pana jest ponumerowanie piszczałek. Robi się to za pomocą ołówka, gdyż w razie potrzeby możemy łatwo usunąć wszystkie oznaczenia. Teksty piosenek przeznaczonych do gry zwykle są podzielone na sylaby, do których przypisane są numery odpowiadające poszczególnym rurkom. Możemy np. oddalać od siebie instrument, aby sprawdzać, w którą piszczałkę należy zadąć w danym momencie. Niemniej jednak może to być bardzo uciążliwe, dlatego częściej stosowaną metodą jest odczytywanie numerów z wykorzystaniem przystawionego do twarzy lusterka (wtedy należy ponumerować rurki w odwrotnej kolejności).

 

 

Ostatnio aktualizowane: 04.07.20

 

Fletnia Pana, czyli instrument zbudowany z szeregu drewnianych piszczałek, obecnie nie cieszy się bardzo dużą popularnością. Niemniej jednak wciąż jest ona elementem obecnym w folklorze niektórych krajów europejskich, afrykańskich, a także azjatyckich. W tym artykule opisujemy kilku muzyków, którzy stali się sławni dzięki grze na fletni Pana. Zachęcamy do lektury.

 

 

Gheorghe Zamfir

Wspomniany wcześniej rumuński muzyk Gheorghe Zamfir jest uznawany za jednego z największych wirtuozów gry na fletni Pana. Urodził się on w 1941 roku w Găești, początkowo chciał zostać akordeonistą. W wieku 14 lat artysta rozpoczął samodzielną naukę gry na fletni Pana, potem kontynuował edukację w Akademii Muzycznej w Bukareszcie. Mężczyzna został zauważony przez Marcela Celliera, szwajcarskiego znawcę muzyki etnicznej, badającego  rumuńską muzykę ludową w latach 60. XX wieku. Gheorghe Zamfir unowocześnił tradycyjny, rumuński styl gry na fletni Pana, a także sam instrument. Zwiększył on liczbę piszczałek z 20 do 22, 25, 28 oraz 30. Tym samym z każdej z nich możliwe było wydobycie do 9 dźwięków (także poprzez odpowiednią zmianę ułożenia ust w czasie gry). Łącznie wywodzący się z Rumunii artysta zdobył 120 złotych oraz platynowych płyt. Szacuje się, że w ciągu swojej 50-letniej kariery sprzedał ponad 120 milionów albumów. Poza tym w 1976 roku jego utwór zatytułowany “Doina de Jale” znalazł się na 4. miejscu brytyjskiej listy przebojów. Muzyk napisał książkę, która jest poświęcona fletni Pana. Dzięki niemu instrument stał się bardziej znany szerszej publiczności. Obecnie mężczyzna mieszka w Bukareszcie i udziela lekcji gry.

Dima Chaaback

Dima Chaaback to artysta, który urodził się w 1966 roku w Bursztynie (Ukraina). Fletnię Pana odkrył jako nastolatek, kiedy w radiu usłyszał utwór grany przez rumuńskiego muzyka Gheorghe Zamfira. Początkowo mężczyźnie wydawało się, że był to zwykły flet i dlatego zapisał się do liceum muzycznego w Łucku, aby nauczyć się na nim grać. Dopiero po pewnym czasie odkrył, że była to fletnia Pana i postanowił za wszelką cenę spotkać się z artystą, którego poznał za sprawą radia. Kiedy do tego doszło, Dima Chaaback usłyszał, że muzyk, którego podziwia, nie będzie udzielał mu lekcji gry na instrumencie, jednak został polecony mu jeden z jego najlepszych uczniów, Zacharija. Po opanowaniu gry na fletni Pana mężczyzna zaczął występować przed dużą publicznością, współpracował m.in. z Teatrem Opery i Baletu we Lwowie, często koncertował też na terenie republik ZSRR, Bułgarii i Węgrzech. Od 1994 roku muzyk mieszka w Polsce, w Lublinie. Jak sam przyznaje, jego misją jest niesienie pokoju i miłości na świecie, gdyż taki sam cel ma muzyka słowiańska oraz sama fletnia Pana. Ciekawe jest to, że Dima Chaaback jest współtwórcą ścieżki dźwiękowej do wielu filmów, takich jak “Tryptyk rzymski”, “Młode wilki” oraz “Nocne graffiti”. Na scenie występował on wspólnie z Krzesimirem Dębskim, Robertem Jansonem, Goranem Bregoviciem, Adamem Makowiczem i Michaelem Kamena.

 

Dumitru Harea

Dumitru Harea to artysta pochodzący z mołdawskiej wsi Isacova, oddalonej o 50 km od Kiszyniowa, czyli stolicy kraju. Kiedy ukończył szkołę muzyczną w Orhei i Liceum Muzyczne w Tiraspolu, zaczął studia w stołecznej Akademii Muzycznej w klasie fletni Pana. Już wtedy mężczyzna rozpoczął pracę w szkole muzycznej i uczył młodzieży gry na tym instrumencie. W 2001 roku artysta wydał solową płytę Muzyka Duszy, na której znalazły się najbardziej znane utwory klasyczne wykonywane na fletnię Pana, razem z akompaniamentem organów. Gościnnie występuje on z grającym muzykę cygańską zespołem Terno, a także polską grupą Czerwone Gitary. Co więcej, muzyk koncertuje na terenie całej Europy, m.in. w Szwecji, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Dumitru Harea skupia się nie tylko na swojej karierze, ale również na tym, aby fletnia Pana stawała się coraz bardziej popularna. Od 2009 roku prowadzi on ogólnopolskie warsztaty gry na instrumencie, odbywające się w Bielsku-Białej, a w 2011 roku w Lesznie założył pierwszą w naszym kraju sekcję fletni Pana.

Edward Simoni

Edward Simoni, a właściwie Edward Krok, to urodzony w 1959 roku w Bytomiu polsko-niemiecki muzyk i kompozytor pieśni tworzonych do gry na fletni Pana. W wieku 7 lat artysta rozpoczął naukę gry na fortepianie i skrzypcach w Państwowej Szkole Muzycznej w Bytomiu. W latach 1973 – 1976 mężczyzna grał w jazz-rockowym zespole Rak, na flecie, fortepianie i skrzypcach. Nagrał on kilka utworów dla Polskiego Radia: “Koniokrad”, “Step Szaleńca” oraz “Prolog 6”. Edward Simoni od wielu lat mieszka w Niemczech. Uważa się go za jednego z najbardziej wybitnych panflecistów na świecie. Wydawane przez artystę albumy osiągały status złotej lub platynowej płyty. Współpracował on z takimi muzykami jak Michael Shepherd, Tatjana Seyffert czy Francisco Araiza.

 

 

Ostatnio aktualizowane: 04.07.20

 

Fletnia Pana – przewodnik zakupowy, ranking i test 

 

Gibonus FP-15 to fletnia Pana zaliczana do jednych z najlepszych modeli, jakie są obecnie dostępne w sklepach muzycznych. To stwierdzenie zostało oparte na opiniach muzyków, którzy testowali różne instrumenty i mają doświadczenie w tym zakresie. Wspomniany model jest zrobiony z solidnego materiału, a mianowicie drewna jaworowego. Dodatkowo fletnia Pana ma opaskę z mahoniu. Instrument gra w tonacji G, zakres wynosi od g1 do g3. Model jest strojony elektroniczne, jednak można przestroić go we własnym zakresie. W rankingu musiała znaleźć się też fletnia Pana C-Dur 12 Rurek 70065 GEW. Jest ona lekka i zrobiona z dobrych gatunkowo materiałów. Możesz być pewny, że posłuży Ci długo.

 

 

Tabela porównawcza

 

Zalety
Wady
Podsumowanie
Oferty

 

 

9 najlepszych fletni Pana. Opinie w 2020 roku 

 

Jeśli przeczytasz zamieszczony poniżej ranking fletni Pana, będziesz wiedział, na które instrumenty warto zwrócić uwagę, będąc w sklepie. Zostały one wybrane po zapoznaniu się z wieloma recenzjami i poznaniu preferencji osób kupujących. 

 

1. Fletnia Gibonus FP-15

 

Polecamy Twojej uwadze fletnię Pana Gibonus FP-15 składającą się z 15 rurek. Ma ona tonację G i skalę od g1 do g3. Długość najdłuższej rurki wynosi dokładnie 23 cm. Instrument nie jest zbyt duży ani ciężki, więc można wygodnie trzymać go w dłoniach. To przekłada się na większy komfort gry.

Fletnia Pana została wykonana z górskiego drewna jaworowego, które zaimpregnowano, aby zwiększyć jego trwałość. Instrument ma też mahoniową opaskę. Konstrukcja fletni jest łukowata, a to wszystko po to, aby ułatwić na niej grę. Z prawej strony znajdują się długie rurki, jednak na specjalne zamówienie można umieścić je z lewej strony. Produkt jest zapakowany w tekturowe pudełko, a w zestawie znajduje się instrukcja.

Opinie na temat prezentowanej fletni Pana są pozytywne w szczególności ze względu na wysoką jakość jej wykonania. Osoby, które zdecydowały się właśnie na ten model, nie żałują podjętej decyzji. Dzięki instrukcji gry wydobywanie dźwięków jest stosunkowo proste, nawet jeśli nie ma się dużego doświadczenia. 

 

 

 

 

2. Fletnia Pana C-Dur 12 Rurek 70065 GEW

 

Fletnia Pana C-Dur 70065 GEW to instrument, którego nie mogło zabraknąć w naszym zestawieniu. Znalazł się on na tej liście, ponieważ jakość jego wykonania jest określana jako bardzo dobra. Model długo zachowuje początkowy wygląd i tym samym nie trzeba się obawiać o jego zbyt szybkie zniszczenie.

Prezentowana fletnia Pana składa się z 12 rurek, są one odpowiednio wyprofilowane, a dźwięki, które można z nich wydobyć przyjemne dla ucha. Materiałem wykonania jest drewno. Ciemny pas dobrze współgra z jasnymi rurkami. 

Wiele osób zgadza się ze stwierdzeniem, że warto zainwestować we fletnię Pana 70065 GEW. To model o łukowatym kształcie, który wyróżnia solidność i estetyka wykonania. Instrument jest poręczny, dlatego wygodnie się na nim gra.

 

 

 

 

Fletnia pana dla początkujących

 

3. Gewa 700255 Fletnia Pana C-Dur, 8-głosowa

 

Jeśli interesuje Cię fletnia Pana dla początkujących, zachęcamy do zapoznania się z opisem 8-głosowego modelu Gewa 700255. To instrument w tonacji C-Dur grający w skali od C” do C””. Fletnia Pana ma odpowiednio dobrany kształt. Forma łuku odpowiada europejsko-rumuńskiemu stylowi budowy.

Instrument został wyprodukowany we Włoszech, a dokładniej w prowincji Bolzano. Do jego zrobienia wykorzystano naturalne rurki bambusowe, które dodatkowo pokryto olejem parafinowym celem ich zabezpieczenia. Na fletni Pana nie znajduje się żaden lakier. Instrument też jest dobrze nastrojony, więc można zacząć na nim grać tuż po zakupie. 

Do zakupu tej fletni Pana zachęca fakt, że jest ona ręcznie robiona. Wydobywające się z rurek dźwięki okazują się przyjemne, tym bardziej jeśli szkolimy się w grze na tym instrumencie (możemy zauważyć w tym zakresie postępy). Instrument ma odpowiedni kształt i jest lekki.

 

 

 

 

4. GEWA 700322 Fletnia Pana Solista Skala

 

Jeśli zależy Ci na solidnej, a przy tym ładnie wykonanej fletni Pana, model Gewa 700255 jest dla Ciebie. To instrument w tonacji G-Dur grający w skali od D” do D””. Składa się on dokładnie z 15 rurek. Test fletni Pana wykazał, że na instrumencie wygodnie się gra, a wydobywanie z niego ładnie brzmiących dźwięków nie jest zbyt trudne.

Warto podkreślić, że instrument został wykonany ręcznie, dlatego też wyróżnia go solidność i ponadprzeciętna estetyka. Do jego zrobienia wykorzystano drewno, a dokładniej – klon. Na pasku łączącym wszystkie rurki znajdują się delikatne zdobienia, które sprawiają, że produkt wyróżnia się na tle innych dostępnych w sklepach muzycznych fletni. 

Mimo że cena fletni Pana GEWA 700322 jest nieco wysoka, model cieszy się popularnością i uznaniem konsumentów. Ich zdaniem to instrument, który spełni oczekiwania bardziej wymagających miłośników muzykowania, którym zależy zarówno na wysokiej jakości wykonania, jak i przyjemnym brzmieniu.

 

 

 

 

Fletnia Pana Gibonus

 

6. Fletnia Pana Gibonus FP-18

 

Fletnia pana Gibonus FP-18 jest polecana dla uczniów, którzy regularnie trenują swoje umiejętności gry na instrumencie. Model składa się z 18 rurek, a najdłuższa z nich liczy dokładnie 26 cm. To fletnia Pana w tonacji C i skali wynoszącej od f1 do h3. 

Instrument zrobiono z górskiego drewna jaworowego, które poddano impregnacji, aby zwiększyć jego trwałość. Fletnia Pana ma też mahoniową opaskę. Ładnie współgra ona z jasnymi rurkami. Model ma łukowatą konstrukcję, a wszystko po to, aby ułatwić grę. W zestawie znajduje się instrukcja, dzięki której można poznać technikę gry na tym instrumencie. 

Dostępne w Internecie opinie na temat fletni Pana Gibonus FP-18 są z reguły pozytywne. Do zalet tego instrumentu zaliczana jest przede wszystkim wysoka jakość wykonania. Nie bez znaczenia okazuje się też przystępna cena i ładny wygląd produktu. 

 

 

 

 

Fletnia pana dla dzieci

 

6. Wissper Fletnia Pana Simba Zabawka Muzyczna

 

Wissper Simba to fletnia Pana dla dzieci, która z pewnością ucieszy niejednego malucha. Ta zabawka muzyczna nawiązuje swoim designem do bajki dla dzieci o Małej Wissper, która ma niezwykły dar, bo rozumie, co mówią zwierzęta, a ponadto potrafi przenosić się w różne miejsca. Fletnia Pana jest używana przez dziewczynkę do wypowiadania zaklęć i przenoszenia się w przestrzeni. 

Zabawkowy instrument muzyczny ma kolorowe rurki, które zwracają uwagę maluszka. Aby wydobyć dźwięki, wystarczy dmuchnąć w piszczałkę. Fletnia Pana jest zasilana dwoma bateriami 1,5 V i jest przeznaczona dla dzieci powyżej 3. roku życia. Instrument zawieszono na cienkim sznureczku. 

Zdaniem rodziców Wissper Simba to dobra i tania fletnia Pana, którą można kupić z różnych okazji. Produkt jest ładnie zapakowany, więc nadaje się na prezent. Instrument jest lekki i ma przyjazny wygląd.

 

 

 

 

7. Gibonus FP-22 Fletnia Pana

 

Opinie o fletniach Pana marki Gibonus są pochlebne, a szczególnie dobre recenzje zdobywa model FP-22. To instrument w tonacji G i skali e1 do e4. Składa się on z 22 rurek, a najdłuższa ze wszystkich liczy dokładnie 28 cm. Produkt jest zapakowany w kartonowe pudełko, więc warto zainwestować też w odpowiedni futerał. 

Instrument ma łukowatą konstrukcję, która ułatwia wydobywanie dźwięków. Do produkcji tego modelu wykorzystano górskie drewno jaworowe, które dodatkowo zostało poddane impregnacji. Fletnia Pana ma mahoniową opaskę. W komplecie umieszczone instrukcję użytkowania i technikę gry. 

Szukając informacji na temat modelu Gibonus FP-22, można natrafić na sporo pochlebnych komentarzy, w których wskazywane są liczne zalety instrumentu. Zalicza się do nich estetyka wykonania, ładne brzmienie i łatwość grania.

 

 

 

 

8. Gewa Fletnia Pana C-Dur 700.285

 

Gewa C-Dur 700.285 to dobra fletnia Pana zdobywająca pozytywne opinie od użytkowników, dlatego nie mogło jej zabraknąć w naszym zestawieniu. To stosunkowo drogi model, jednak warto pomyśleć o inwestycji w niego. Instrument jest polecany bardziej doświadczonym muzykom, którym zależy na niepowtarzalnym brzmieniu.

Fletnia Pana jest w tonacji C, a jej skala wynosi od G’ do C””. Instrument składa się z 18 rurek. Materiałem wykonania jest naturalny bambus, który został nasączony olejem migdałowym. Model ma łukowaty kształt, co jest typowe dla tego rodzaju instrumentów. Fletnia Pana jest dobrze nastrojona, więc można zacząć na niej grać od razu po zakupie. 

Konsumenci doceniają to, że w zestawie znajduje się miękka torba umożliwiająca bezpieczne przechowywanie i przenoszenie produktu. Stanowi ona dodatkową ochronę instrumentu (mniejsze ryzyko zarysowania powierzchni).

 

 

 

 

9. Gewa 700326 Fletnia Pana Solista

 

Gewa 700326 to solidnie wykonany instrument. Fletnia Pana jest zrobiona z klonu, dlatego odznacza się wytrzymałością. Nawet po wielu miesiącach regularnego użytkowania dobrze się prezentuje. Należy podkreślić, że model jest ręcznie zrobiony, więc każdy, nawet najmniejszy szczegół jest dopracowany. 

Prezentowana fletnia Pana ma skalę od D’ do G””, a jej tonacja to G-Dur. Model składa się z 25 rurek. Mają one okrągłą formę, co pozwala wydobywać przyjemne dźwięki. Na jasnej opasce znajdują się delikatne zdobienia, które sprawiają, że instrument oryginalnie się prezentuje. 

Konsumenci zastanawiający się nad zakupem Gewa 700326, chcą wiedzieć, czy produkt spełnia oczekiwania innych kupujących. Z wielu opinii wynika, że tak. Patrząc na stosunkowo wysoką cenę instrumentu, można uznać, że jest on skierowany do zaawansowanych muzyków.

 

 

 

 

Przewodnik zakupowy – Jaką fletnię Pana kupić?

 

Ten artykuł powstał z myślą o osobach, które zastanawiają się, jaką fletnię Pana wybrać, aby rozpocząć naukę gry albo podszlifować dotychczasowe umiejętności. Zebrane zostały w nim wszystkie najważniejsze kwestie dotyczące instrumentu, które trzeba rozważyć przed jego zakupem. Przeczytaj dokładnie ten poradnik, a będziesz miał większą pewność, że inwestujesz w dobrej jakości produkt, który jest dopasowany do Twoich potrzeb.

Materiał wykonania

Wielu muzyków podziela zdanie, że najlepsza fletnia Pana musi być zrobiona z odpowiednich materiałów i ma to znaczenie nie tylko w kontekście jej wytrzymałości, ale także brzmienia. Specjaliści zalecają, aby entuzjaści gry bez żadnego doświadczenia wybierali instrument wykonany z klonu górskiego albo jaworu. Fletnie Pana zrobione z takich materiałów są mocne i dlatego łatwiej wydobywa się z nich dźwięki. Podczas wyboru produktu warto też zastanowić się nad zadęciem. Jeśli jest ono lekkie, najlepiej sprawdzą się fletnie z drewna gruszy czy jaworu. Osoby o mocnym zadęciu mogą wybierać instrumenty ze śliwy, czereśni, bambusa czy akacji. Dobrze, jeśli materiał wykonania jest poddany impregnacji, bo zwiększa to jego wytrzymałość i przeciwdziała powstawaniu nieestetycznie wyglądających zarysowań. 

 

Rodzaj instrumentu 

Myśląc o zakupie fletni Pana, powinniśmy też zastanowić się nad tym, jaka seria instrumentu będzie dla nas najbardziej odpowiednia. Mówiąc o serii, mamy na myśli dokładnie to, dla jakich osób jest przeznaczony konkretny model. W sklepach muzycznych można znaleźć fletnie Pana oznaczone seriami: Student, Koncert, Solist. Ich cena rośnie w przedstawionej kolejności, co oznacza, że najtańsze są modele Student, przeznaczone dla uczniów, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z fletnią Pana albo znają podstawy gry. Zazwyczaj droższe elementy z wyższej serii zapewniają ładniejsze brzmienie i tym samym dają większe możliwości rozwoju, jednak jednocześnie są zdecydowanie droższe.

 

Tonacja

Chcąc dowiedzieć się, jaka jest najlepsza fletnia Pana, należy też zwrócić uwagę na tonację. Najpopularniejsze są instrumenty w tonacji C-dur i G-dur i to one są najchętniej wybierane przez kupujących. Sporo znawców tematu przyznaje jednak, że zbyt duże skupienie się na tej kwestii, szczególnie w początkowej fazie nauki, nie jest potrzebne. Wybór tonacji ma większe znaczenie, kiedy dokładnie wiemy, jaki repertuar będziemy grać. Uczniowie, którym spodobała się gra na instrumencie, zazwyczaj nie mają jeszcze ugruntowanego stanowiska w tym zakresie i próbują różnych brzmień. 

Futerał

Przydatnym akcesorium, które czasami stanowi jeden z elementów zestawu, jest futerał. Dzięki niemu nie trzeba się zastanawiać, jak bezpiecznie przenieść instrument. Futerał zazwyczaj wygląda jak zwykła torba z paskiem. Jeśli tego akcesorium nie będzie w komplecie, pamiętaj, że możesz go dokupić i to w niewygórowanej cenie.

 

Ile kosztuje fletnia Pana?

Konsumentów interesują przede wszystkim fletnie Pana w dobrych cenach, szczególnie jeśli kupują pierwszy instrument do nauki. Ile trzeba zapłacić za solidną i ładnie brzmiącą fletnię? Podstawowe modele można kupić za niewiele ponad 100 zł. Bardziej zaawansowane instrumenty kosztują kilkaset złotych. W sklepach dostępne są też modele stworzone z myślą o najmłodszych. Cena fletni Pana dla dzieci wynosi do kilkudziesięciu złotych. Instrument tego typu jest lekki i kolorowy. Taka zabawka może stanowić zachętę do tego, aby w przyszłości sięgnąć po prawdziwą fletnię i zacząć na niej grać.

 

 

FAQ

 

P1: Co to jest fletnia Pana?

Fletnia Pana to instrument muzyczny, który można zaliczyć do grupy instrumentów dętych drewnianych i aerofonów wargowych. Obecnie ten instrument jest spotykany w niektórych krajach Europy, Azji, Afryce i Ameryce Południowej. Instrument ten pojawił się w znanej operze klasycznej o tytule Czarodziejski flet (na fletni gra ptasznik). Najbardziej popularnymi muzykami używającymi tego instrumentu są Edward Simoni (Polska) i Gheorghe Zamfir (Rumunia). Źródła archeologiczne pozwalają przypuszczać, że fletnia Pana była używana w Polsce za czasów świetności kultury łużyckiej. Okres jej popularności przypada na renesans i wtedy też te instrumenty były nazywane multankami. 

P2: Fletnia Pana – jak grać?

Fletnia Pana nie jest instrumentem, na którym nauka gry jest bardzo skomplikowana, ale tak jak w przypadku wszystkich aktywności, wymaga czasu i cierpliwości. Aby wydobyć dźwięk z fletni, trzeba przyłożyć ją do ust w ten sposób, aby rurki były ułożone pionowo. Dłuższe powinny znajdować się po prawej, a krótsze po lewej stronie. Prawą dłonią trzymamy dłuższe rurki, chwytając za ich dolną część. Lewą ręką utrzymujemy krótsze rurki. Zależnie od tego, z której rurki chcemy wydobyć dźwięk, powinniśmy przyłożyć ją do ust i lekko dotykać do dolnej wargi. Kolejnym krokiem jest skierowanie strumienia powietrza do wnętrza rurki. Na początku dźwięk może nie być czysty, dlatego trzeba poświęcić czas na naukę zadęcia. Następnie warto skupić się na ćwiczeniach interwałów, czyli odległości pomiędzy dźwiękami.

 

P3: Skąd wzięła się nazwa fletnia Pana?

Nazwa fletnia Pana wiąże się z mitem dotyczącym powstania tego instrumentu. Według wierzeń fletnia pojawiła się po tym, jak bożek Pan zakochał się w Syrinks i chciał ją poślubić. Nimfa nie była zainteresowana związkiem z bożkiem i zmieniła się lub została zmieniona (w zależności od zapisków) w trzcinę. Bożek zrywając i łącząc łodygi rośliny stworzył fletnię pozwalajacą wydobywać piękne, nostalgiczne dźwięki. Niekiedy instrument ten jest nazywany syrinks albo syrynga od imienia wspomnianej nimfy. 

 

P4: Fletnia Pana – gdzie kupić?

Jeśli myślisz o nauce gry na fletni Pana i zastanawiasz się, gdzie kupić taki instrument, nie musisz się martwić. Bez problemu powinieneś znaleźć odpowiedni model w Internecie, tam też wybór produktów jest największy. W sklepach muzycznych (online i stacjonarnie) dostępne są instrumenty dla początkujących i bardziej zaawansowanych muzyków, w różnym przedziale cenowym. Fletnię Pana można też kupić w wersji dla dzieci. Takie produkty mają zwykle kolorowe rurki, które zwracają uwagę maluchów i zachęcają ich do gry.

P5: Jak powstała fletnia Pana?

Powstanie fletni Pana wiąże się z mitologią i opowieścią o Panu, czyli starogreckim bożku lasu, który miał o sobie wysokie mniemanie. Zakochał się on w Syrinks i chciał, aby ta została jego żoną. Nie dawał jej spokoju, dlatego dziewczyna zwróciła się z prośbą do bogów, aby ci pomogli jej w pozbyciu się Pana. Decyzją bogów Syrinks została zamieniona w trzcinę. Po tym zdarzeniu bożek lasu był zrozpaczony, usiadł wśród trzciny i kiedy płakał, wiatr potrząsał rośliną i wydawała ona podobne, żałosne dźwięki. Wtedy też Pan uciął kilka łodyg, tworząc z nich piszczałki o nierównej długości. Wszystkie elementy połączył i w ten sposób powstała fletnia nazywana wówczas syrinks.

 

 

Ostatnio aktualizowane: 04.07.20

 

Obój – przewodnik zakupowy, ranking i test

 

Zastanawiasz się nad zakupem oboju? W takim razie zachęcamy Cię do zapoznania się z rankingiem, w którym opisujemy kilka godnych uwagi instrumentów. Wśród nich są modele odpowiednie dla początkujących, jak również profesjonalnych muzyków, a przykładem jest Oboes Gebrüder Mönnig 155 AM. To obój z posrebrzaną mechaniką, który jest wyposażony w klawisz podwójnego rezonansu. Dołączono do niego skórzany futerał, wyściełany od środka pluszowym materiałem. Wiele pozytywnych komentarzy opublikowano też na temat Buffet Crampon Orfeo Grenn Line, wykonanego z egzotycznego drewna grenadilli. Instrument zaprojektowano we współpracy z muzykami grającymi w największych i najbardziej znanych orkiestrach symfonicznych na świecie. Obój ma wodoodporne poduszki oraz posrebrzane klapy.

 

 

Tabela porównawcza

 

Zalety
Wady
Podsumowanie
Oferty

 

9 najlepszych obojów. Opinie w 2020 roku

 

Specjalnie dla osób grających na instrumentach dętych przygotowaliśmy ranking obojów. Przeanalizowaliśmy opinie konsumentów i na tej podstawie udało nam się wytypować modele cieszące się największą popularnością (nie tylko wśród doświadczonych, ale i początkujących muzyków).

 

1. Obój Oboes Gebrüder Mönnig 155 AM

 

Instrument taki jak obój Oboes – Gebrüder Mönnig 155 AM na pewno zainteresuje profesjonalnych muzyków. Wyposażono go w klawisz podwójnego rezonansu, pomocnicze klawisze F i Eb, a także posrebrzaną mechanikę.

Razem z obojem dostajemy w komplecie solidne i elegancko wyglądające etui. Jego materiałem wykonania jest skóra, a wewnątrz znajduje się pluszowa wyściółka. Możemy bezpiecznie wozić instrument np. na koncerty. Instrument ma pozłacane słupki i pierścienie, a w górnej części korpusu znajdują się efektownie wyglądające wstawki z drewna grenadilli.

Muzycy docenili model marki Gebrüder Mönnig zarówno za elegancki design i solidne wykonanie, jak i za unikatowe brzmienie. Obój spełnia oczekiwania osób grających w orkiestrze symfonicznej.

 

 

 

 

2. Buffet Crampon Obój Orfeo Grenn Line

 

Jak pokazał przeprowadzony test obojów, chętnie kupowany jest model Buffet Crampon Orfeo Grenn Line. To instrument w stroju C, który został wykonany z drewna grenadilli, w efekcie czego efektownie wygląda, a jednocześnie ma mocne brzmienie i jest odporny na oddziaływanie niekorzystnych czynników zewnętrznych.

Instrument ma posrebrzane klapy i regulowaną podpórkę. To, co go wyróżnia wśród innych modeli, to w 100% wodoodporne poduszki. Podczas projektowania oboju zaangażowano do pracy doświadczonych muzyków z największych orkiestr symfonicznych świata, i tym samym zadbano tu każdy detal.

Obój to instrument muzyczny, który często wykorzystuje się do grania solowych partii utworów. Do tego bardzo dobrze nadaje się prezentowany model, co potwierdzają zadowoleni z zakupu muzycy. Jest on bardzo dobrze przystosowany do potrzeb osób mających duże doświadczenie w grze.

 

 

 

 

3. Yamaha YOB-431M Obój

 

Instrument Yamaha YOB-431M to dobry obój dla bardziej zaawansowanych uczniów szkół muzycznych. Jego materiałem wykonania jest egzotyczne drewno grenadilla, klapy są posrebrzane. Opisywany model wykorzystuje system Simplified Conservatoire, czyli półautomatyczny system oktawowy.

Bardzo ważne jest to, że obój został odpowiednio zabezpieczony przed nadmiernym rozsychaniem się oraz pękaniem. Wszystko ze względu na to, że podczas jego produkcji wykorzystano innowacyjną technologię Duet+. Polega ona na połączeniu drewna z termoutwardzalną żywicą, co tworzy warstwę ochronną wewnątrz korpusu.

Analizując opinie o obojach Yamaha, można dojść do wniosku, że to solidne i ładnie brzmiące instrumenty. Również na temat modelu YOB-431M opublikowano wiele pochlebnych recenzji, a kupujący doceniają go m.in. za mocny i stabilny dźwięk.

 

 

 

 

Obój i klarnet

 

4. Obój klarnet John Packer JP124

 

Choć obój i klarnet to dwa różne instrumenty, są zbudowane w podobny sposób. Aby się o tym przekonać, wystarczy bliżej przyjrzeć się modelowi John Packer JP124. Jest on wykorzystywany w szkołach muzycznych, również jako pomoc dydaktyczna w nauce gry na flecie, fortepianie oraz skrzypcach.

Instrument ma w zestawie niezbędne elementy, takie jak ustnik, stroik oraz ligatura. Otrzymujemy także praktyczny, lekki i solidny futerał z paskiem na ramię. Materiałem wykonania korpusu jest ebonit, czyli twarde tworzywo sztuczne.

Model John Packer JP124 przypadł do gustu konsumentom, gdyż nie jest podatny na uszkodzenia i działanie wilgoci. Na uwagę zasługuje też jego elegancki design. To instrument, na którym swobodnie mogą grać dzieci, czasem wykorzystuje się go w orkiestrze.

 

 

 

 

5. Yamaha YOB-241 Obój

 

Yamaha YOB-241 to obój przeznaczony do szkół muzycznych. Ma on posrebrzaną, uproszczoną mechanikę bez 3 klapy oktawowej. Z tego względu opanowanie podstawowych technik gry nie sprawia początkującym osobom dużych problemów.

Brzmienie instrumentu jest ciepłe i mocne, przypomina pod tym względem instrumenty dla profesjonalnych muzyków. Prezentowany obój ma korpus zrobiony z tworzywa ABS, w efekcie czego jest twardy, odporny na zarysowania i działanie wilgoci.

Obój wyposażono w ustnik, a także futerał pozwalający na bezpieczne przewożenie go na zajęcia muzyczne. Kupującym podoba się też to, że instrument ma bardzo precyzyjną intonację i pozwala skupić się na doskonaleniu swoich umiejętności.

 

 

 

 

6. Buffet Crampon Obój 4052

 

Studencki model Buffet Crampon 4052 ma korpus wykonany z drewna grenadilli. Jest on odpowiedni dla średniozaawansowanych osób, którym marzy się kariera profesjonalnego muzyka. Instrument ma posrebrzane klapy.

Razem z obojem otrzymujemy futerał, w którym można wygodnie i bezpiecznie go przenosić. Z tego względu dojazdy na zajęcia do szkoły muzycznej czy na koncerty nie będą już tak kłopotliwe. Od wewnątrz korpus pokryto warstwą żywicy epoksydowej, która stanowi ochronę przed pękaniem.

Jak przekonują muzycy, przedstawiony obój pozwala na odpowiednie przygotowanie się do gry na profesjonalnym instrumencie (ich brzmienie jest bardzo podobne). To solidny i elegancki model.

 

 

 

 

7. Obój Buffet Crampon 4011

 

Buffet Crampon 4011, czyli dobry i tani obój dla uczniów szkół muzycznych, ma korpus wykonany z drewna grenadilli. Jest on bardzo często polecany dzieciom, które dopiero rozpoczynają naukę gry na instrumencie dętym, co wynika głównie z wykorzystania uproszczonego systemu oktawowego.

Obój ma posrebrzane klapy, które ładnie kontrastują z czarnym korpusem. Nie ma ryzyka, że podczas przewożenia instrumentu z domu na zajęcia przypadkowo go zniszczymy. Skutecznie zapobiega temu dołączony do kompletu futerał.

Co na temat instrumentu sądzą osoby, które zdecydowały się na jego zakup? Ich zdaniem to ładnie brzmiący model, który dodatkowo jest wytrzymały i odporny na pękanie. Wydobywanie dźwięków z oboju nie jest bardzo trudne, dlatego nie trzeba się obawiać, że początkujący uczniowie szybko zniechęcą się do gry.

 

 

 

 

8. Yamaha YOB-432 Obój

 

Instrument Yamaha YOB-432 ma posrebrzaną mechanikę. To bardzo dobra propozycja dla osób średniozaawansowanych, szukających oboju pozwalającego na doskonalenie swoich umiejętności. Model jest polecany do szkół muzycznych.

Korpus jest wykonany z drewna grenadilli. Instrument ma automatyczny system oktaw, cieszy się popularnością także wśród profesjonalistów. Brzmienie oboju jest ciepłe i oryginalne, a intonacja precyzyjna, w efekcie czego przyjemnie się go słucha.

Muzycy często podkreślają w swoich recenzjach, że obój jest lekki. Wszystko ze względu na to, że podczas produkcji zastosowano nowoczesne technologie, pozwalające nieco zmniejszyć jego wagę. Ponadto do instrumentu został dołączony praktyczny futerał.

 

 

 

 

9. Buffet Crampon Obój 3643G Prestige

 

Prezentujemy obój Buffet Crampon 3643G Prestige, czyli profesjonalny model z automatycznym systemem oktaw. Wykazuje on podwyższoną odporność na zmiany temperatur i poziomu wilgotności, co zwiększa jego trwałość.

Instrument wykonano z materiału Green Line. To połączenie pyłu drzewa hebanowego (stanowiącego 95% całości) i specjalnych rodzajów żywicy. Ten materiał ma niemal takie same właściwości akustyczne co zwykłe drewno.

Do oboju dołączono poręczny futerał, co spodobało się konsumentom. Jest to bardzo dobry wybór dla doświadczonych muzyków występujących przed dużą publicznością. Instrument gwarantuje stabilne brzmienie, niezależnie choćby od warunków atmosferycznych i temperatury.

 

 

 

 

Przewodnik zakupowy – Jaki obój kupić?

 

Obój to stosunkowo mało popularny instrument, jednak osoby uczące się na nim grać nie żałują, że się na to zdecydowały. Ze względu na wyjątkowe, nieco melancholijne brzmienie, przyjemnie się go słucha. Zastanawiasz się, jaki obój wybrać dla siebie lub pociechy rozpoczynającej naukę w szkole muzycznej? Być może potrzebujesz bardziej zaawansowanego modelu? Niezależnie od tego, dla kogo czy w jakim celu chcesz kupić instrument, przydadzą Ci się wskazówki umieszczone w poniższym poradniku.

Poziom zaawansowania w grze

Chcąc znaleźć najlepszy obój, musimy przede wszystkim wziąć pod uwagę swój poziom zaawansowania w grze. To bardzo istotne zwłaszcza w przypadku początkujących muzyków, którzy wcześniej nie mieli do czynienia z podobnymi instrumentami. Dobór niewłaściwego modelu może sprawić, że gra nie będzie komfortowa i bardzo szybko zniechęcimy się do regularnych ćwiczeń. Obój dla osób bez doświadczenia zwykle jest wyposażony w półautomatyczny system oktawowy oraz uproszczoną mechanikę, bez 3 klapy oktawowej. Dotyczy to w szczególności instrumentów przeznaczonych dla dzieci. Zbudowane w ten sposób modele ułatwiają wydobywanie dźwięków. Na rynku dostępne są również oboje z automatycznym systemem oktaw oraz dodatkowymi klawiszami czy klapami. To dobry wybór dla zaawansowanych muzyków, którzy mają duże doświadczenie i planują występować lub już występują na scenie przed publicznością.

 

Materiał wykonania

Od materiału wykonania korpusu uzależniona jest trwałość, jak również brzmienie instrumentu. Zazwyczaj jest on zrobiony z drewna, np. grenadilli. To egzotyczny gatunek pochodzący z Afryki, wyróżniający się ciemnym kolorem, twardością oraz odpornością na oddziaływanie niekorzystnych czynników zewnętrznych. Możemy też znaleźć modele wykonane z tworzyw sztucznych, takich jak ebonit lub ABS. Są one lekkie i niepodatne na działanie wilgoci, większość tego typu instrumentów jest przeznaczona dla początkujących oboistów.

Warto pamiętać, że oboje są narażone głównie na kontakt z wilgocią, w tym naszą śliną. Z tego powodu konieczne jest dbanie o takie instrumenty. Inaczej może dojść do nadmiernego rozsychania się i pękania korpusu, zwłaszcza gdy wyprodukowano go z drewna. Aby temu zapobiec, niektórzy producenci wzmacniają oboje od wewnątrz, pokrywając je warstwą specjalnej żywicy.

Dodatkowe wyposażenie

Nie wystarczy sam zakup instrumentu, aby móc na nim grać. Konieczne jest też zaopatrzenie się w dodatkowe elementy. Często to na podstawie ich ilości muzycy podejmują decyzję, jaki jest najlepszy obój. Wiele osób uważa, że do kompletu powinien być dołączony przede wszystkim futerał, pozwalający na komfortowe oraz bezpieczne podróżowanie z instrumentem. Zabezpiecza on obój przed przypadkowym zniszczeniem, a także nagłą zmianą temperatury. Przydać mogą się też np. podpórki pod kciuk, wycior do czyszczenia wnętrza korpusu czy rurka do stroika z korkiem (na zmianę).

 

Oboje w dobrych cenach

Czy obój jest drogim instrumentem? Trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź na to pytanie, ponieważ jego cena uzależniona jest od kilku czynników, w tym materiału wykonania, przeznaczenia oraz producenta. Na zakup modelu dla początkujących muzyków wydamy przeciętnie ponad 1000 zł. Dla porównania instrumenty dla profesjonalistów kosztują od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

 

 

FAQ

 

P1: Co to jest obój?

Obój to dęty instrument, który jest wykonany z drewna. Należy on do grupy aerofonów dwustroikowych, a jego skala zwykle obejmuje zakres od b do g3, nieco rzadziej do a3. Nazwa instrumentu wywodzi się z francuskiego słowa Hautbois, które oznacza wysokie drewno. Nawiązuje ono do trzciny, z której wykonuje się stroiki obojowe (są one najmniejsze wśród wszystkich stroików instrumentów dętych). Oboje zwykle są zrobione z drewna różanego, ewentualnie afrykańskiego drzewa określanego mianem grenadilli. Niemniej jednak można znaleźć też modele z plastiku, a nawet ebonitu. Pierwszy tego typu instrument pojawił się we Francji w XVII wieku i od samego początku odgrywał istotną rolę w orkiestrze symfonicznej.

P2: Jak wygląda instrument obój?

Obój ma kształt lekko stożkowatej piszczałki. Ma on od 16 do 20 otworów, które kontroluje się za pomocą systemu metalowych klap. Służy on do zmiany wysokości wydobywanego dźwięku. Instrument jest wyposażony w podwójny stroik, czyli dwa kawałki trzciny (swoim wyglądem przypominają one spłaszczoną słomę). Elementy te są precyzyjnie przycięte i złożone ze sobą, a kiedy drgają, wprawiają w ruch słup powietrza znajdujący się wewnątrz oboju. W instrument dmie się za pomocą metalowej, cienkiej rurki otoczonej korkiem. Materiałem wykonania korpusu najczęściej jest drewno, a standardowa długość oboju wynosi 60 cm.

 

P3: Ile decybeli ma obój, kontrabas i wiolonczela?

Instrumenty muzyczne wytwarzają dźwięki o różnym poziomie głośności. Podczas gry możemy być narażeni na stosunkowo duży hałas, co wpływa negatywnie na nasz słuch. Okazuje się, że w przypadku oboju poziom generowanego dźwięku mieści się na poziomie ok. 102 dB, a to stosunkowo wysoki wynik. Dla kontrabasu średnia wartość to 83 dB, a dla wiolonczeli 92 dB. Na podstawie tych informacji można dojść do wniosku, że najgłośniejsze są instrumenty dęte. Z tego względu konieczne jest zapewnienie ochrony przed hałasem muzykom, którzy na nich grają, a także tym znajdującym się przed sekcją dętą.

 

P4: Jak brzmi obój?

Obój wyróżnia się bardzo oryginalnym, przenikliwym brzmieniem. Wiele osób uważa, że jest ono wręcz melancholijne, a także wyjątkowo śpiewne. Ze względu na to instrument jest niemal obowiązkowy w każdej orkiestrze symfonicznej i bardzo często w utworach przewidziane są dla niego partie solowe. Najczęściej skala oboju obejmuje zakres od b do g3, a osiągnięcie znacznie wyższych dźwięków, do c4, wymaga od muzyka bardzo dużych umiejętności. Wyjątkowe brzmienie sprawia, że obój wykorzystywany jest m.in. do tworzenia muzyki filmowej.

P5: Ile kosztuje obój?

W porównaniu do innych instrumentów (również dętych), obój nie należy do tych najtańszych. Za model odpowiedni dla osób rozpoczynających naukę w szkole muzycznej zapłacimy zwykle ponad 1000 zł. Jednak nie jest to bardzo wysoka kwota w porównaniu do instrumentów przeznaczonych dla średniozaawansowanych i profesjonalnych muzyków. Należące do tej grupy oboje kosztują od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wpływa na to m.in. zastosowanie lepszych jakościowo materiałów do produkcji i rozwiązań poprawiających precyzję oraz stabilność dźwięku. Jeżeli chcemy nauczyć się grać na oboju, ale jednocześnie mamy ograniczony budżet, warto rozważyć zakup używanego instrumentu.

 

 

Ostatnio aktualizowane: 04.07.20

 

Przypominając sobie podstawową wiedzę z lekcji muzyki ze szkoły podstawowej, jesteśmy w stanie wymienić podstawowe grupy instrumentów, czyli strunowe, dęte i perkusyjne oraz podać ich przykłady. Jednak prawdopodobnie przysporzyłoby nam kłopotów zakwalifikowanie do którejś z tych grup organów i pewnie nie pamiętamy już, że wśród instrumentów dętych wyróżniamy drewniane i blaszane. 

 

Instrumenty dęte

Wszystkie instrumenty, w których dźwięk pochodzi z wdmuchiwanego do wewnątrz słupa powietrza, który drgając generuje falę akustyczną (czyli dźwięk) to instrumenty dęte. O tym, jaki dźwięk jest emitowany decyduje wiele czynników, na przykład wysokość dźwięku to czynnik zależny od długości. Można powiedzieć, że zachodzi tu odwrotna proporcja, ponieważ im dłuższa jest rura, w której rezonuje powietrze, tym dźwięk jest niższy. Aby uzyskać zmienną wysokość dźwięku, konieczna jest zmiana długości instrumentu, na przykład regulując długość puzonu odpowiednim suwakiem. Barwa dźwięku to czynnik zależny od największej ilości elementów, takich jak konstrukcja instrumentu, technika muzyka czy materiał, z jakiego instrument został wykonany. Co ciekawe, w przypadku instrumentów wykonanych z drewna, jak na przykład flet, również gatunek drewna oraz jego miękkość ma wpływ na barwę dźwięku. Wybór dźwięku natomiast to najbardziej zmienna właściwość, która nie zależy od zewnętrznych czynników, tylko od grającego na nim muzyka, który zasłaniając palcem otwory we flecie, przełączając wentylami między rurkami trąbki czy regulując długość rury suwakiem, jest w stanie grać dowolne dźwięki. Instrumenty dęte dzieli się na trzy podgrupy: drewniane, blaszane i klawiszowe. Co ciekawe, podział ten wcale nie dotyczy materiału, z jakiego są wykonane, tylko elementu w środku, który generuje wibrację słupa powietrza wewnątrz instrumentu.

Instrumenty dęte drewniane

By być zaklasyfikowanym do tej kategorii insrument niekoniecznie w całości musi być wykonany z drewna, chociaż czasami, na przykład w przypadku klasycznego prostego fletu, się to zdarza. Kluczowy jest element, który generuje wibracje, tj. stroik bądź krawędź rozpraszająca strumień wdmuchiwanego powietrza i wprawiająca je w drgania, który musi być wykonany z drewna. Przeglądając niejeden ranking fletów zauważymy, że to dosyć liczna grupa instrumentów, w której skład wchodzą między innymi flety proste i poprzeczne. Poza tym zaliczymy do tej kategorii obój, klarnet, fagot czy saksofon. W grupie tej dodatkowo, ze względu na różnice w budowie instrumentów, stosuje się dodatkowy podział, ze względu na konstrukcję wibratora, czyli elementu wprowadzającego w drgania wdmuchiwane powietrze. I tak flety oraz multanki zaliczają się do grupy instrumentów z wibratorem krawędziowym. Instrumenty z tej grupy posiadają wbudowaną krawędź (we fletach ma ona formę klinowatego otworu za ustnikiem), która przecina wdmuchiwane powietrze. W grupie instrumentów z jednym stroikiem znajdują się klarnety i saksofony. Jak sama nazwa wskazuje, charakteryzują się one jednym, drewnianym stroikiem, zlokalizowanym w ustniku. Wdmuchiwane powietrze przepływa między ustnikiem a stroikiem i wpada w drgania. Instrument z dwoma stroikami, czyli obój, fagot lub rożek angielski natomiast posiada stroik złożony z dwóch delikatnych, trzcinowych bądź drewnianych płatków, który wprawia w drgania przepływające między nimi powietrze. 

 

Instrumenty dęte blaszane

Grupa instrumentów zaliczana do najstarszych, w skład której wchodzą między innymi trąbka, róg, puzon czy helikon. W przeciwieństwie do drewnianych, nie posiadają one stroika, który wprawia w drgania wdmuchiwane powietrze. Jego funkcję pełnią usta muzyka, układające się odpowiednio i przyciskane do ustnika podczas gry. W tej grupie instrumentów zarówno ustnik, jak i pozostałe elementy wykonane są z metalu, chociaż nie od początku tak było. Pierwowzorem tej grupy instrumentów były urządzenia wzmacniające ludzki głos, a nasi praprzodkowie próby te zaczynali najprawdopodobniej od składania dłoni dookoła twarzy. Następnie zaczęto wykorzystywać do tego bambusowe rurki, wydrążone rośliny aż do idei wykorzystania zwierzęcego rogu. Kolejnym etapem było wyposażenie naturalnego rogu w metalowy ustnik, a następnym wykonanie instrumentu imitującego róg w całości z metalu. Dalsza ewolucja rogu, czyli na przykład zastosowanie wentyli pozwalających zwiększyć ilość podstawowych dźwięków możliwych do zagrania, doprowadziła instrumenty dęte blaszane do formy, w jakiej znane nam są dziś.

Instrumenty dęte klawiszowe

Brzmi to nieco abstrakcyjnie, ponieważ instrumenty klawiszowe są powszechnie kojarzone z podniesioną klapą fortepianu, pod którą mieszczą się setki naprężonych strun i uderzających w nie młoteczków, jednak instrumenty klawiszowe występują również w formie dętej. Do grupy tej zaliczają się doskonale znane z kościołów organy z piszczałkami, ale także akordeony czy harmonijki (zarówno ustne, jak i klawiszowe). W przypadku tej grupy instrumentów ilość piszczałek bądź ich odpowiedników, do których wtłaczane jest powietrze, jest bezpośrednio związana z ilością możliwych do zagrania dźwięków. Wydobywanie dźwięku polega na wtłaczaniu – na przykład do piszczałek organów – powietrza, sprężonego za pomocą miecha bądź innych urządzeń. Tak wtłoczone powietrze drga w odpowiedniej piszczałce, a wysokość dźwięku – jak zostało wyjaśnione wcześniej – zależy od długości rurki. Klawisze oraz pozostałe elementy, czyli tak zwany mechanizm rejestrowy, w tej grupie instrumentów służą do regulowania dopływu powietrza do poszczególnych rurek, czyli pełnią funkcję taką samą, jak palce zasłaniające odpowiednie otwory na rurce fletu.

 

 

Ostatnio aktualizowane: 04.07.20

 

Z lekcji wiadomo, że muzyka towarzyszyła człowiekowi od dawna – jako forma komunikacji, ekspresji, była także elementem wierzeń czy rytualnych obrzędów. Zanim człowiek wynalazł pierwsze instrumenty, do wydawania dźwięków używał własnego ciała, na przykład klaszcząc, czego naturalną konsekwencją było wynalezienie bębna, czy gwiżdżąc – na początku bez niczego, później na palcach – co doprowadziło do wynalezienia instrumentów dętych.

 

Przynosząc flet na lekcje muzyki w szkole podstawowej, na pewno nikt nie zastanawiał się nad historią tego instrumentu. Tymczasem okazuje się, że jest ona bogata, ciekawa i dłuższa niż się wydaje. O ile każdy kojarzy z podręczników do historii obrazki pastuszków grających na fujarkach czy nadwornych minstreli, mało kto wie, że wielu znanych nawet laikom kompozytorów, takich jak na przykład Antoni Vivialdi, poświęcało temu niepozornemu instrumentowi dętemu swoje utwory, a sam Jan Sebastian Bach napisał dwa Koncerty Brandenburskie właśnie na flet.

 

Przed naszą erą

Flety znalezione w jaskiniach w Niemczech, w pobliżu miasta Ulm, wykonane z kła mamuta oraz łabędzich kości, datowane są na około 30-37 tysięcy lat przed naszą erą. Zaliczane są nie tylko do najstarszych znalezionych fletów czy instrumentów dętych, ale także instrumentów w ogóle. Nie oznacza to jednak wcale, że flet jest starszy na przykład od bębna, po prostu kości rozkładają się zdecydowanie dłużej niż drewno czy skóra, więc to raczej kwestia trwałości materiału niż wieku instrumentu. Flety znaleziono także w Chinach, jednak są one znacznie młodsze – zakłada się, że pochodzą z okresu dziewięciu tysięcy lat przed naszą erą. Należy jednak podkreślić, że historycznie starszy jest flet prosty, ponieważ pierwszy poprzeczny pochodzi z około pięćsetnego roku przed naszą erą. Wykonany z lakierowanego bambusa instrument o zamkniętych końcach odnaleziony został w grobie pewnego chińskiego możnowładcy.

Średniowiecze

To złoty czas dla fletu, zarówno poprzecznego jak i klasycznego, prostego – stąd tak powszechne jest ich współczesne zastosowanie na przykład na koncertach muzyki dawnej. Wizerunki muzyków czy pastuszków grających na tym rodzaju instrumentu dętego to popularny motyw zarówno z ilustracji w ówczesnych śpiewnikach i modlitewnikach, jak i z obrazów czy wszelakich drzeworytów. Oprócz świeckich motywów, flety uważano za instrumenty o anielskim brzmieniu, stąd szybko stały się motywem kościelnych witraży czy ikon, najczęściej jako anielski atrybut. W czternastym wieku natomiast wydano pierwszy śpiewnik, w którym znalazły się utwory do wykonywania na flecie. Nie zwracano wtedy jednak większej uwagi na rodzaj instrumentu, a pierwszy śpiewnik z rozróżnieniem na flet poprzeczny i prosty pochodzi dopiero z szesnastego wieku.

 

Barok

To okres odrodzenia dla tego niepozornego, nieco zapomnianego w renesansie, instrumentu. To z tego okresu pochodzi pierwszy podręcznik do gry na flecie oraz pierwszy wirtuoz tego instrumentu, Friedrich Ludwig Dulon. Wtedy również flet zaczął być traktowany jako instrument do gry solowej, ponieważ do tej pory był nieodłącznym wyposażeniem orkiestr dworskich, chórów kościelnych czy wędrownych trup, jednak nikt nie odważył się wykonywać na nim solowych utworów.

 

Od klasycyzmu do dziś

Już pod koniec osiemnastego wieku nauka gry na flecie zagościła w uznanych europejskich konserwatoriach, w samy paryskim konserwatorium nauki gry na tym instrumencie nauczało aż pięciu profesorów. Flet zdobył olbrzymią popularność, tak dużą, że w XIX wieku stał się wręcz społeczną obsesją, zarówno w orkiestrach czy zespołach muzycznych, jak i w solowych karierach. Niemniej jednak później popularność tego instrumentu raczej utrzymywała się na stałym poziomie niż dalej rosła i współcześnie jest on raczej kojarzony z muzyką klasyczną. Twórcy muzyki jazzowej pokusili się nawet – z całkiem niezłym skutkiem – o wykorzystanie fletów w swojej dziedzinie. Co ciekawe i dosyć nieoczekiwane, nawet artyści rockowi wykorzystują ten instrument dęty w swoich utworach. Szczególnie popularny jest w tzw. rocku progresywnym, a zespoły, które wykorzystują jego brzmienie to między innymi Genesis czy Jethro Tull. 

Współcześnie nawet najlepszy flet nie jest już tak popularnym instrumentem. Od dawna, tj. od 1762 roku, nie jest wykorzystywany w koncertach – wtedy to po raz ostatni został użyty w operze ‘Orfeusz i Eurydyka”. Dziś flety proste są popularnym instrumentem w muzyce dawnej oraz folkowej, należy jednak mieć świadomość, że nie jest on zaliczany do instrumentów ludowych. Flety poprzeczne są nieco odporniejsze na upływ czasu i nawet współcześnie często spotykane, zarówno przy graniu muzyki kameralnej i symfonicznej, jak i rozrywkowej czy jazzowej. To instrument, którego historia jeszcze nie została napisana i ciągle się zmienia. Dzięki nowym możliwościom przemysłu metalurgicznego udaje się tworzyć coraz to nowsze elementy tego instrumentu, a jego popularność skłania użytkowników do ciągłych ulepszeń. I tak oprócz dodatków pozwalających na wygodniejsze trzymanie instrumentu czy czystsze wydobywanie poszczególnych dźwięków, pojawiają się także rozwiązania, które są patentowane, jak ma to miejsce w przypadku wynalazku współczesnej holenderskiej flecistki, autorki systemu pozwalającego na wydobywanie z fletu ćwierćtonów (czyli długości dźwięku odpowiadającej 1/24 oktawy), co jest praktycznie niemożliwe w przypadku instrumentu obsługiwanego manualnie, którego możliwości wydobywania dźwięku są ograniczone klapami fletu.

 

 

Ostatnio aktualizowane: 04.07.20

 

Wybierając zajęcia dodatkowe dla dzieci bardzo często najważniejszym kryterium jest ich przydatność. Nie wątpi się w konieczność posługiwania się językami obcymi w dzisiejszym świecie, więc rodzice chętnie zapisują dzieci na zajęcia z języka angielskiego. Rozumie się potrzebę ruchu i aktywności fizycznej, dlatego pozwala się dzieciom zagłębiać tajniki sztuk walki. Zajęcia muzyczne natomiast są wybierane nieco mniej chętnie. Zagłębiając jednak nieco temat, okazuje się, że zupełnie niesłusznie.

 

Rodzice często odmawiają dzieciom na przykład wymarzonych lekcji gry na flecie, ponieważ nie uważają tego za praktyczne zajęcie. O ile nauka języków obcych czy sztuk walki wydaje się im być zupełnie uzasadniona, o tyle wożenie dziecka na – teoretycznie – absolutnie nieprzydatne zajęcia i płacenie za nie, jest stratą czasu i pieniędzy. Niemniej istnieje sporo naukowych dowodów, że nauka gry na instrumentach przynosi mnóstwo korzyści przekładających się na sukces w dorosłym życiu.

Pamięć i koncentracja

Nauka gry na instrumencie bez wątpienia ma wpływ na lepszą koncentrację oraz rozwój pamięci u dziecka, zwłaszcza tej werbalnej. Przebywanie w pełnym dźwięków otoczeniu oraz tworzenie bądź odtwarzanie dźwięków ma wpływ na rozwój struktur mózgu odpowiedzialnych za dźwięki i komunikację werbalną. Nie tylko ułatwia dziecku zapamiętywanie ze słuchu (co w prosty sposób przekłada się na zapamiętywanie materiału usłyszanego na lekcji i mniej czasu spędzonego na utrwalaniu w domu), ale także na naśladowanie dźwięków, co bardzo przydaje się w nauce języków obcych podczas wymowy głosek, które nie istnieją w naszym ojczystym języku czy naśladowaniu akcentów. Konieczność skupienia się na lekcji muzyki, odtwarzanie dźwięków za pomocą innego języka – nut zapisanych na pięciolinii, dotrzymywanie tempa i przestrzeganie taktów ma również wpływ na poprawę koncentracji u dziecka. Co ciekawe, za naukę gry na instrumentach oraz za zdolności matematyczne odpowiedzialne są te same obszary mózgu. Dlatego dzieciom szkolonym muzycznie z większą łatwością przychodzi nauka nie tylko matematyki, ale także przedmiotów ścisłych, takich jak fizyka czy chemia. Przeprowadzone do tej pory badania jednoznacznie wykazały, że u dzieci, które podejmują naukę gry na instrumentach, mózg rozwija się szybciej (analogicznie, u osób starszych proces starzenia mózgu zachodzi wolniej).

 

Zdolności manualne i koordynacja

Nauka gry na instrumencie to w zasadzie wykonywanie pewnych mechanicznych czynności, takich jak szarpanie strun gitary czy zasłanianie klap fletu w odpowiednim czasie i kolejności. Wymusza to na dziecku odpowiednią koordynację ruchową, ale również współpracę między poszczególnymi zmysłami, na przykład okiem widzącym nutę i dłonią, która na instrumencie ma odwzorować właściwy dźwięk czy okiem a uchem, które musi wychwycić czystość dźwięku. Przekłada się to na lepszą koordynację dziecka, zarówno ruchową jak i intersensoryczną (czyli dotyczącą różnych zmysłów). Nie do pominięcia jest także wpływ na zdolności manualne. Bez względu na to, czy to pianino, gitara czy flet, podczas wydawania dźwięków angażowane są dłonie – to one uderzają w klawisze, szarpią struny czy zasłaniają odpowiednie klapy. Dzięki temu palce oraz całe dłonie są wyćwiczone i sprawne, co przekłada się na rozwój zdolności manualnych, a co za tym idzie ładniejszy charakter pisma czy lepszą technikę wykonywania prac plastycznych. Należy również wspomnieć, że praca obiema częściami ciała podczas gry na instrumencie (na przykład przesuwanie obu dłoni po klapach fletu poprzecznego czy trzymanie jedną dłonią smyczka i dociskanie strun drugą w przypadku gry na skrzypcach) wymusza tworzenie w mózgu dodatkowych połączeń między lewą a prawą półkulą. 

Systematyczność i cierpliwość

Żadna nauka nie jest prosta, a na efekty trzeba czekać. Tak samo jest z muzyką, dlatego nauka gry na jakimkolwiek instrumencie bez wątpienia wykształci w dziecku umiejętności, takie jak cierpliwość i systematyczność. Konieczność codziennych, niekoniecznie kilkugodzinnych treningów, oraz godzenia ich z innymi, domowymi bądź szkolnymi obowiązkami, wyćwiczy w nim systematyczność oraz nauczy gospodarowania czasem. Fałszowanie czy inne drobne muzyczne porażki nauczą dziecko cierpliwości, jeśli zobaczy, że za kolejnym razem udało się zagrać poprawnie jakiś trudny utwór, a wymagało to odpowiedniej ilości ćwiczeń i czasu.

 

Umiejętności społeczne

Przede wszystkim osoby grające na instrumentach mają lepsze umiejętności słuchania oraz obserwacji, co potencjalnie czyni z nich świetnych przyjaciół. Sama nauka gry na instrumencie oraz uczęszczanie do szkoły muzycznej pozwala dziecku nawiązać nowe znajomości, niezwiązane ze zwykłą szkołą czy najbliższym sąsiedztwem. Ponadto, uczestnictwo w grupowych zajęciach uczy malucha pracy w grupie, a w zasadzie współpracy, oraz rozwiązywania konfliktów.

Decydując się jednak na zajęcia dla dziecka powinno się przede wszystkim pamiętać, że są one dla niego, a nie dla nas, i to jemu powinny odpowiadać. Jeśli pociecha nie jest zainteresowana nauką gry na instrumencie bądź języka obcego, nie powinna być do tego zmuszana, ponieważ przyniesie to efekt zupełnie odwrotny od zamierzonego. Dodatkowe zajęcia dla dziecka powinny być dla niego przede wszystkim rozrywką i przyjemnością, z której przy okazji może wynieść pożyteczne umiejętności.

 

 

Ostatnio aktualizowane: 04.07.20

 

Flet znacznej większości osób kojarzy się z czasami szkoły podstawowej i prowadzonymi wtedy zajęciami z muzyki, na których to trzeba było wykazać się umiejętnością gry na tymże instrumencie. Mniej użytkowników wie, że tamten szkolny rekwizyt to flet prosty, a w sklepach muzycznych czy filharmoniach spotkać można więcej produktów z tej rodziny instrumentów.

 

Ogólne informacje

Bez względu na to, z jakiego materiału jest wykonany flet, zalicza się go do instrumentów dętych drewnianych, ponieważ dźwięk pochodzi z powietrza rozpraszanego o drewniany stroik bądź krawędź. Instrument ten ma dosyć bogatą historię, ponieważ pierwszy flet, wykonany z kości mamuta, pochodzi sprzed prawie czterdziestu tysięcy lat. Pomimo tego, to ciągle popularny instrument, i to nie tylko na szkolnych lekcjach muzyki czy w filharmoniach. Flet jest używany także jako instrument jazzowy, a nawet rockowy – wykorzystują go na przykład instrumentaliści zespołu Genesis. Kupując instrument na lekcje muzyki pewnie nikt nie zdaje sobie sprawy z możliwości jego zastosowania oraz z tego, w jak wielu wariantach jest dostępny. W sklepach znajdziemy na przykład flet: sopranino (czyli właśnie ten ze szkolnych wspomnień), sopranowy, altowy, basowy, kontrabasowy czy tenorowy. To, jaki model wybierzemy, zależy od dźwięków, jakie chcemy z niego wydobyć. 

Zasadniczo wyróżniamy flety proste i poprzeczne, które różnią się kierunkiem ustawienia instrumentu względem twarzy, jednak pomimo tej różnicy są zbudowane w podobny sposób i z takich samych elementów.

Obecnie najpopularniejszym materiałem do produkcji fletów prostych jest drewno i plastik, przy czym te wykonane z drewna charakteryzują się dźwiękiem o bardziej miękkim brzmieniu oraz lepszą jakością. Do produkcji fletów wykorzystuje się drewno takich gatunków, jak na przykład śliwa, bukszpan czy nawet heban, chociaż najpopularniejszymi wykorzystywanymi gatunkami drewna są klon i grusza. Cechuje je miękkość, co przekłada się na delikatność i tembr generowanego dźwięku. Flety poprzeczne natomiast współcześnie są powszechnie wykonywane z metalu, głównie niklu i srebra, ale również ze złota czy platyny, chociaż jeszcze w dziewiętnastym wieku wykonywano je głównie z drewna. Wśród dostępnych obecnie fletów wykonywanych z metalu, wyróżnia się takie wykonane w całości z jednego metalu, wykonane z jednego metalu jednak pokryte – w całości lub częściowo – innym metalem oraz flety z łączonych materiałów, na przykład srebrny korpus ze złotą główką. Oczywiście, współcześnie wykonuje się także, choć na dużo mniejszą skalę, flety w całości z drewna bądź tylko z drewnianą główką, w celu nadania cieplejszego brzmienia instrumentowi. Bardziej w formie unikatu kolekcjonerskiego niż instrumentu do regularnego grania zdarzają się także flety wykonywane z materiałów, takich jak na przykład szkło czy kości zwierzęce.

 

Głowica

Głowica jest zbudowana z ustnika i główki. Najważniejszą częścią jest ustnik, przez który do instrumentu wdmuchiwane jest powietrze i który odpowiada za powstawanie dźwięku. Składa się z kanału wlotowego, bloku, okienka i wargi. Powietrze dostaje się do kanału wlotowego, skąd trafia częściowo do okienka wlotowego, a częściowo do labium, gdzie zaczyna drgać i generować słyszalny dźwięk. We fletach poprzecznych główka wykonana jest z metalu i w największym stopniu odpowiada za brzmienie instrumentu, zarówno z powodu grubości ścianek (im grubsza ścianka, tym trudniejsze wprawianie powietrza w ruch, jednak generowany dźwięk jest intensywniejszy), jak i materiału. Wybór właściwego metalu zależy od preferencji muzyka i barwy dźwięku, jaką chce uzyskać. Na przykład, srebrna główka oferuje silne i klarowne brzmienie o większej dynamice niż w przypadku niklowej, natomiast złota odpowiada za delikatną i miękką barwę. 

Korpus

Podłużna rurka, między głowicą a stopką, na której zlokalizowane są otwory to korpus. Otwory mogą być klapowe, czyli zamknięte (jak ma to miejsce najczęściej w przypadku fletu poprzecznego), bądź otwarte, co jest popularnym rozwiązaniem we fletach prostych. Zakrywając je palcami bądź klapami podczas gry, regulujemy słup powietrza wewnątrz instrumentu, co przekłada się na częstotliwość drgań i generowanej w ten sposób fali akustycznej, odbieranej przez słuchacza jako dźwięki o różnej wysokości.

 

Stopka

Stopka to element odpowiadający za wydobywanie jak najniższych dźwięków, jednak zarezerwowany dla fletów o budowie trzyczęściowej, który nie występuje w mniejszych, takich jak na przykład flety sopranowe. 

Oczywiście, na pierwszy rzut oka widoczne jest, że flet poprzeczny charakteryzuje się nieco bardziej skomplikowaną budową niż flet prosty. Stąd też, w jego budowie wyróżnić możemy dodatkowo elementy, takie jak na przykład korona, czyli specjalna nakrętka na końcu główki służąca do zakrywania korka, która pomaga go także utrzymać we właściwej pozycji, wysunięte g, czyli specjalne wysunięcie klapy, przymocowane do instrumentu w oddzielnym układzie w celu ułatwienia trzymania instrumentu (na przykład dzieciom czy kobietom o małych dłoniach) bądź gizmo, czyli specjalna klapka zamykająca klapę na dźwięku h – uniemożliwia ona granie tego dźwięku, jednak pozwala na czystsze i łatwiejsze wydobycie dźwięku C4.